OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
dlaczego ludzie boją sie odzywac na forum?
Autor Wiadomość
Grzegorz Napruty


Posty: 5
Skąd: Lubartów
Wysłany: 2006-12-17, 00:00   dlaczego ludzie boją sie odzywac na forum?

chcąc zweryfikowac obiegowe (krytyczne) opinie na temat forum kognitywistyka.net zarejestrowałem się u Was kilka dni temu i oto co zauważyłem:
Jeśli tak dalej pójdzie to całe forum zarośnie wirtualną pajęczyną. 10 aktywnych uczestników ( w tym trzech adminów) na forum strony która powinna stanowić serce kognitywnego światka?? nie mówiąc już o tym, że nowe tematy pojawiają się od wielkiego dzwonu a w najpopularniejszych topicach jest średnio koło 20 odpowiedzi….
Admini drodzy moi- wypadałoby się zastanowić czemu ludzie boją się u Was odzywać?
Jeśli mam być szczery to podziwiam tych, którzy po przeczytaniu regulaminu w ogole odważyli się tu zarejestrować… Wymagania takie jak umiarkowane korzystanie ze środków graficznych, w tym emotikonów, powiększonej czcionki, nieużywanie kolorowej czcionki (patrz punkt 5)?? czy to przypadkiem aby nie jest przesada?
jakiś uczestnik tytułujący się Robak usunął się z forum po tym jak administrator skrytykował go za „zaburzanie standardów wizualnych forum”. nie będę jednak tego rozwijał jako że w regulaminie jest wzmianka o tym aby ograniczyć wpisy personalne.
patrząc na forum odnosze przykre wrażenie, iż administrator uważa, że odrobina luzu spowoduje upadek merytoryczny forum. tak nie jest. w luźnej atmosferze najlepiej się myśli. atmosfera swobodna nie znaczy niekulturalna.
zazwyczaj na forach jest jeden dział na rozmowy nazwijmy to „towarzyskie”. dlaczego cos takiego nie istnieje tutaj? sama obecność takiego działu rozluźniłaby atmosferę.
co tym sądzicie?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
 
 
Marek_Pietraszczyk


Posty: 103
Skąd: United Kingdom
Wysłany: 2006-12-17, 15:21   Re: dlaczego ludzie boją sie odzywac na forum?

Grzegorz Napruty napisał/a:

[b]Jeśli mam być szczery to podziwiam tych, którzy po przeczytaniu regulaminu w ogole odważyli się tu zarejestrować… [/b


- forum Kasi Stankiewicz ma podobny regulamin, a na frekwencję Kasia nie narzeka ;)
Myślę, że to nie jest tak, że na forum panuje agorafobia: np. dr Tomasz Kąkol też jest zarejestrowany, ale nie sądzę że powodem dla którego rzadko odwiedza forum jest strach.
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-12-17, 16:25   

Przeczytalam post Grzegorza z mieszanymi uczuciami. Nie krytykowałabym aż tak regulaminu. Jeśli jego twórcy chcą klaść nacisk na stronę estetyczną forum- to ich sprawa.

Natomiast faktem jest, że frekwencja na forum jest niska i warto by się zastanowić nad przyczynami takiego stanu rzeczy. To, że nie zabiera glosu jeden czy drugi doktor można oczywiście wytłumaczyć inaczej niż nieśmiałością, ale dlaczego jest tu tak niewielu studentów?

Nie wiem Grzegorzu jakie były „obiegowe opinie”, które zasłyszałeś. Ja natknęłam się na zarzuty pod adresem Forum odnośnie nieszczególnie przyjaznej atmosfery. Może dzial na luźne rozmowy faktycznie trochę by tu pomógl.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Mikolaj Pawlak


Posty: 130
Skąd: Poznań/Filadelfia
Wysłany: 2006-12-17, 18:05   Re: dlaczego ludzie boją sie odzywac na forum?

Grzegorz Napruty napisał/a:
10 aktywnych uczestników ( w tym trzech adminów) na forum strony która powinna stanowić serce kognitywnego światka?? nie mówiąc już o tym, że nowe tematy pojawiają się od wielkiego dzwonu a w najpopularniejszych topicach jest średnio koło 20 odpowiedzi….
Admini drodzy moi- wypadałoby się zastanowić czemu ludzie boją się u Was odzywać?


To ciekawa obserwacja. Znasz ludzi, ktorzy boja sie odzywac, czy wnioskujesz, ze skoro sie nie odzywaja to sie boja?

Jako moderator dzialu neuronauk moze przyznac, ze jeszcze jednego watku nie wywalilem. Mam raczej wrazenie, ze ludzie tutaj nie zagladaja (widac po ilosci odslon).

Masz na to jakas recepte? Reklama dzwignia handlu??

Gdzie bys zareklamowal forum kognitywistyka?
_________________
pozdrawiam,

Mikolaj Pawlak
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-12-18, 13:22   

Wydaje mi się, że trzeba wyjaśnić pewne nieporozumienia :) .

Głos Grzegorza jest, jak sądzę, głosem rozczarowania, że nasze forum nie jest takie, jak inne fora. Ale fora są różne. Większość z nich jest taka "do pogadania o wszystkim", w nieformalnej i popularnej konwencji. Koncepcja naszego forum jest jasna - to jest miejsce do pogadania o kognitywistyce, w przyjaznej atmosferze (zob. niżej :) ) i na dobrym poziomie. Tak, aby z tych rozmów coś wynikało - by uczestnicy mieli okazję czegoś się dowiedzieć i nauczyć.

Regulamin to tak naprawdę kilka prostych reguł, które wszystkim ułatwiają korzystanie z forum i właściwie dałoby się go zawrzeć w dwóch zasadach: należy pisać w sposób przejrzysty i uprzejmy. Co do tego drugiego, proszę zauważyć, że przez internet komunikacja jest inna, niż w cztery oczy. Regulamin ma przypominać, byśmy do dyskutantów odnosili się z tą samą naturalną uprzejmościa, z jaką traktujemy naszego rozmówcę w normalnej, osobistej wymianie zdań.

Co do frekwencji, trudno porównywac się z forami popularnymi. Kognitywistyka jest (jako dziedzina) nowa i (jako pojęcie) słabo rozpoznawana. Samo forum jest nowe. Nie wszyscy, którzy mogliby tu trafić, faktycznie tu trafili. Niektórzy trafili, ale nie mają zbyt wiele czasu na dyskusje tutaj. I tak dalej. To wszystko musi trochę potrwać.

Na koniec: ciekaw jestem "obiegowych opinii" i "opinii o nieszczególnie przyjaznej atmosferze" - warto je poznać i przemyśleć.
Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Grzegorz Napruty


Posty: 5
Skąd: Lubartów
Wysłany: 2006-12-18, 21:44   

Slawomir Wacewicz napisał/a:

Głos Grzegorza jest, jak sądzę, głosem rozczarowania, że nasze forum nie jest takie, jak inne fora.


chyba rzeczywiście trzeba wyjaśnić pewne nieporozumienia :)
nie jestem rozczarowanym forumowiczem, wręcz przeciwnie! to fantastycznie, że takie forum jak to istnieje i mogą na nim podyskutować ludzie interesujący się nauronaukami i kognitywistyką.

[ Dodano: 2006-12-18, 21:44 ]
Mikolaj Pawlak napisał/a:


To ciekawa obserwacja. Znasz ludzi, ktorzy boja sie odzywac, czy wnioskujesz, ze skoro sie nie odzywaja to sie boja?


wydaje mi się, że stosunek osób zarejestrowanych do wypowiadających się aktywnie na plenum jest naprawdę marniutki. a i znam osoby, które są zwyczajnie onieśmielone i dlatego nie piszą. szczególnie jeśli chodzi o studentów. tytuł tego wątku specjalnie nieco przerysowałem, żeby wywołać dyskusję.

[ Dodano: 2006-12-18, 21:45 ]
Mikolaj Pawlak napisał/a:
Mam raczej wrazenie, ze ludzie tutaj nie zagladaja (widac po ilosci odslon).
Masz na to jakas recepte? Reklama dzwignia handlu??
Gdzie bys zareklamowal forum kognitywistyka?



odnośnie odsłon - to bardzo dobra uwaga. myślę, że warto pomyśleć o rozreklamowaniu forum i zadziałać nieco marketingowo ;)

zgadzam się, żebyśmy do dyskutantów odnosili się z tą samą naturalną uprzejmościa, z jaką traktujemy naszego rozmówcę w normalnej, osobistej wymianie zdań, jednak wydaje mi się, że sposób w jaki jest to tu powiedziane jest na tyle suchy, ze może zostać potraktowany odstraszająco, wręcz jako sztywny.

dlatego to do czego nawołuję, to nie dyskusje nad ideą forum, bo jest ona b. dobra i ją popieram, ale nad jego formą.
_________________
Pozdrawiam serdecznie
 
 
Marek_Pietraszczyk


Posty: 103
Skąd: United Kingdom
Wysłany: 2006-12-18, 22:12   

Zdaje się, że ktoś kiedyś na forum został mianowany mistrzem eufemizmu; czekając na wypowiedź Leszeka Nowaczyka, który jest dla mnie mistrzem asertywności, ja postaram zachować się jak mistrz empatii (choć jest to dla mnie ekstremalnie trudne w tym przepadku):

Aby pokazać osobie, że akceptujesz i szanujesz jego uczucia możesz...

1)Wysłuchać go z uwagą. (zrobiłem to)
2)Potwierdzić jego uczucia słowami: „OCH....Mhmm......Rozumiem”
3)Nazwać te uczucia: „wygląda na to, że boisz się odzywać”
4)Zamienić pragnienia naszych forumowiczów w fantazję:
„Chciałbym natychmiast zmienić regulamin tak, żeby każdy student mógł swobodnie wyrazić swoje ID i EGO, a także EEG w ramach kognitywistyka.net. Było by sympatycznie rozwiesić olbrzymie banery forum na najwyższych budynkach Warszawy, Paryża, Moskwy i Filadelfii. Albo co tam – naprawdę świetną myślą jest zorganizowanie wspólnej wycieczki rowerowej dokoła świata i to jest dopiero naprawdę interesująca myśl !!!
5)Wszystkie uczucia należy zaakceptować;
6)Pewne działania należy ograniczyć.
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-12-19, 00:12   

Marku,

trochę dziwny wpis - pewnie miał być lekko ironiczny, ale wyszedł po prostu zawiły. Może lepiej pisać wprost :) .

Cytat:
a i znam osoby, które są zwyczajnie onieśmielone i dlatego nie piszą. szczególnie jeśli chodzi o studentów.


Tu jest "pies pogrzebany". Myślę, że obawiać się nie ma czego. Nikt nie jest ekspertem od całości kognitywistyki. A studenci przecież mogą być ekspertami w dziedzinie swoich zainteresowań - i nierzadko są. Poza tym rzecz jasna nie trzeba być ekspertem, żeby zabierać głos - zawsze można zapytać, można skomentować, tym bardziej, że sporo dyskusji jest bardzo ogólnych.

Pozdrawiam

PS: Zapomniałem dodać, Grzegorzu, że jestem wdzięczny zwłaszcza za te konkretyzujące informacje; no i w ogóle dobrze, że wątek jest, bo mamy jakiś ciekawy feedback.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2006-12-19, 04:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mikolaj Pawlak


Posty: 130
Skąd: Poznań/Filadelfia
Wysłany: 2006-12-19, 00:38   

Grzegorz Napruty napisał/a:


wydaje mi się, że stosunek osób zarejestrowanych do wypowiadających się aktywnie na plenum jest naprawdę marniutki. a i znam osoby, które są zwyczajnie onieśmielone i dlatego nie piszą. szczególnie jeśli chodzi o studentów. tytuł tego wątku specjalnie nieco przerysowałem, żeby wywołać dyskusję.


Jakie proporcje zarejestrowanych do aktywnych uwazasz za optymalne? 1:1?

Mysle, ze na forum jest duzo czytelników read-only, ktorzy prawdopodobnie nigdy sie nie odezwa, bo sądza że spotkaja sie z krytyka, lub uwazaja, ze zjedli wszystkie rozumy i nie beda sie na tak marnym forum produkowac, albo jeszcze nie czuja sie na tyle pewni w temacie, zeby podjac jakis temat.... .

Ogólnie rzecz ujmujac ludzie udzielaja sie na forum, bo jest to *interesujace*, to slowo klucz, ktore pozwala zrozumiec dlaczego w ogóle ktokolwiek tutaj zaglada, nikt nam za to nie płaci, ani tego od nas nie wymaga.

Studenci studiują nauki kognitywne bo jest to dla nich interesujące (mam nadzieję :-) ) a co za tym idzie mogliby sie tutaj udzielac. Nie robia tego poniewaz ................. (tu wpisz co uwazasz za stosowne.

Byc moze dozyjemy momentu, kiedy na kazdej psychologii i kognitywistyce w kraju beda broszurki zapraszajace na niniejsze forum. Tymaczsem pozostaje nam polegac na tych, ktorzy odnajduja to forum o własnych siłach.
_________________
pozdrawiam,

Mikolaj Pawlak
 
 
Tomasz Komendziński

Posty: 168
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-12-19, 04:16   

Witam. Jako dydaktycznie zaprawionemu człowiekowi trudno mi uwierzyć, że przyczyną małej aktywności jest nieśmiałość braci studenckiej. Jeśli nawet ta katastroficzna wizja jest prawdziwa to pewnie nie jest to kluczowe zagadnienie, które powinno stać się przedmiotem dyskusji. Oczywiście lepiej, gdy jest ich więcej niż mniej, a nawet można powiedzieć, że trzeba się starać, aby ich było więcej. Nie znaczy to jednak, aby sprawę zapamiętale dyskutować i to z kilku powodów. Po pierwsze, zwykle z takiej dyskusji niewiele wynika (myślę, że tu ruchy są w rekach Redakcji). Po drugi, może się szybko okazać, że wątki merytoryczne będą wygasać, ponieważ Ci podtrzymujący je przeniosą się bronić odmienności forum. Po trzecie, to nie zmieni w niczym tego co ewentualnie motywuje tę dyskusję - nieśmiałości studenckiej. Wreszcie po czwarte, w niczym nie przybliży nas do kognitywistyki.
Proponuję, aby przyjąć, że jest pewna grupa (jeśli ktoś chce - spora grupa), zresztą sam do niej kiedyś należałem, osób nieśmiałych. Dalej, że forum nie zostało stworzone brutalnie mówiąc dla ośmielania nieśmiałych i nieośmielonych. W końcu, forum istnieje nie tylko dla wpisująch coś, ale również dla czytających (w tym dla nieśmiałych), z nadzieją, że kiedyś niektórzy z nich coś wpiszą (a w swej nieśmiałości nie wpiszą tym bardziej, jeśli bedą przedmiotem szczególnego zainteresowania z powodów pozamerytorycznych).
Grzegorz, a później Maria, podkreślali potrzebę watku "na spotkania". Mój pogląd jest taki. Generalnie nie jestem przeciwnikiem "sieciowego sposobu bycia". To forum cenię sobie m.in. za to, że nie jest nastawione na "sieć jako sposób bycia", ale stawia sobie określone cele, w które moga wpisywać się również ci, którzy częściej jednak (z różnych ważnych powodów) bytują sobie generalnie poza siecią. Troche poważniej, wybudujmy wpierw większy budynek, a wtedy pewnie znajdzie sie miejsce i na palarnie, a pewnie tez pomieszczenie socjalne. Zapominamy, że jeśli chodzi o bezpośredni i prywatny kontakt jest wystarczająco wiele informacji w profilach, aby tkie kontakty poprzez forum realizować. Jeśli chodzi o hasło "Poznajmy się" przy okazji tego forum i w związku z kognitywistyka, to jestem zwolennikiem spotkań w świecie realnym i takie propozycje juz tu padały.
Co zaś do mojej aktywności to rzeczywiście ostatnio (z różnych względów) jest ona mniejsza, ale myślę, że czas dokonywania tego wpisu (4.10) jest przynajmniej częściowym wyjaśnieniem. W swoim imieniu mogę powiedzieć, że już wkrótce będzie znacznie lepiej, a napewno zdecydowanie w części "In English" i konferencyjnej.
Pozdrawim
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-12-19, 12:14   

Slawomir Wacewicz napisał/a:

Co do frekwencji, trudno porównywac się z forami popularnymi. Kognitywistyka jest (jako dziedzina) nowa i (jako pojęcie) słabo rozpoznawana


kognitywistyczne forum w serwisie grono.net cieszy się dużą frekwencją i jest dość ciekawe, mimo, że nie ma tam praktycznie żadnej moderacji.
może faktycznie niska frekwencja u nas to skutek braku reklamy, natomiast co do obiegowych opinii- po prostu powtarzam to co zasłyszałam.
pozdrawiam szczerze
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-12-20, 14:24   

Witam,

Marek Pietraszczyk napisał/a:
[...]czekając na wypowiedź Leszeka Nowaczyka, który jest dla mnie mistrzem asertywności, [...]


Poczułem się zaproszony do odpowiedzi :-) Nawiasem mówiąc, zakładam, że "mistrz asertywności" to komplement ;-)

Mój wpis nie będzie bezpośrednią odpowiedzią na wpis Grzegorza, ot raczej takim zestawem luźnych moich przemyśleń na temat naszego Forum, w kontekście tego, o czym napisał Grzegorz.

Po pierwsze: liczebność. Pewnie, że byłoby fajniej, gdyby już teraz na Forum wypowiadało się z pięćset osób. Więcej uczestników to (przynajmniej potencjalnie) więcej ciekawych poglądów etc. etc. Nie odczuwam jednak osobiście przymusu zwiększania frekwencji jako podstawowego priorytetu działań. Myślę, że i bez specjalnej reklamy, być może powolutku ale i tak nasze grono będzie się poszerzać. Oczywiście pod warunkiem, że ludzie będą u nas znajdować coś interesującego dla siebie, o tym niżej.

Po drugie: cele, czyli po co jest nasze Forum. Nasze Forum jest i ma być kognitywistyczne. Nie mam osobiście nic przeciwko luźnemu sposobowi dyskutowania i (od czasu do czasu) pewnym dygresjom. Pod jednym warunkiem: dyskutować powinni ludzie przynajmniej zainteresowani kognitywistyką (niekoniecznie uprawiający ją), chcący się podzielić swoimi doświadczeniami, uzyskać jakieś informacje, wyrazić swoje opinie, przedyskutować pewne problemy w obszarze kognitywistyki itp., tak jak np. w ostatnio toczącej się rozmowie Marka z Mikołajem w "Neuronaukach". Jeśli ktoś chce dyskutować o wędkarstwie, grze naszej reprezentacji w piłce nożnej albo "tak ogólnie, o wszystkim", to na pewno znajdzie dla siebie inne fora, gdzie jest to możliwe.

Po trzecie: regulamin, formalne ramy, styl dyskusji. Zastanawiałem się jak wyrazić swoją opinię w tej materii. Najlepiej chyba uczynić to na podstawie cytatu z innego, całkiem sporego forum:

Cytat:
Więc co wasi bogowie sądzą o ostatnich wydarzeniach z Gdańska? i dlaczego? Jesteście sami dla siebie bóstwami.. i który z was jest prawdziwy,nieomylny - kazdy dla siebie.. odpowiadam - gówno, takimi bogami jesteście, chociaż wy tego nie nazywacie bogiem..


Otóż, nie chciałbym, żeby nasze Forum było miejscem dyskusji na podobnym poziomie. Z drugiej strony, nie chciałbym dyskusji w stylu "jak Szanowny Pan Doktor raczył był zauważyć w swoim znakomitym, ostatnim wpisie ...". Dla mnie aktualnie obowiązujący styl na naszym Forum nie jest żadnym kagańcem, jeśli dla kogoś jest, to prosiłbym o konkretne wypowiedzi, co przeszkadza. Jeśli jest to kwestia np. dopuszczenia emotikonów to pewnie da się rzecz załatwić w gronie Redakcji :-) Dział na rozmowy towarzyskie pewnie też - ale: patrz cele Forum. Jeśli taki dział miałby być przyjemnym dodatkiem, czemu nie, jeśli sensem istnienia Forum, to pewnie trzeba by to dokładniej przemyśleć ...

Co do wpisu rozpoczynającego ten wątek:
Grzegorz Napruty napisał/a:
chcąc zweryfikowac obiegowe (krytyczne) opinie na temat forum kognitywistyka.net zarejestrowałem się u Was kilka dni temu i oto co zauważyłem:
Jeśli tak dalej pójdzie to całe forum zarośnie wirtualną pajęczyną. 10 aktywnych uczestników ( w tym trzech adminów) na forum strony która powinna stanowić serce kognitywnego światka?? nie mówiąc już o tym, że nowe tematy pojawiają się od wielkiego dzwonu a w najpopularniejszych topicach jest średnio koło 20 odpowiedzi….


Grzegorzu, chcąc "zweryfikować obiegowe (krytyczne) opinie", zarejestrowałeś się (zakładam, że pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem, a nie jako "tajny agent"), zabrałeś głos w dyskusji, założyłeś nowy temat, zaproponowałeś zmiany w Forum i, jak sądzę, przeżyłeś :-) I to jest chyba najlepsza weryfikacja "obiegowych opinii".

Pozdrawiam
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-12-21, 04:41   

Ja nadal jestem przekonany, że pewna rezerwa wobec tego forum wynika z jego częściowej odmienności od standardów powszechnych w sieci.
Miałem zamiar trochę rozpisać się nt. specyfiki forum i wyjaśnić parę kwestii, ale w sumie Leszek jak zwykle zrobił to lepiej :) . Więc tylko parę słów podsumowania.

Priorytety są takie: przede wszystkim dbać o poziom (zwłaszcza strony, ale także forum). Na samym forum ważne jest by dyskutować: 1. na temat, 2. życzliwie i z szacunkiem, 3. w sposób jak najbardziej przyjazny dla czytelnika. I to jest cała, przepraszam za zwrot, filozofia :) .
Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jan Wójcik

Posty: 100
Skąd: Kra
Wysłany: 2006-12-21, 16:24   

Witam.
To ja również dorzucę swoje trzy grosze.
W moim przekonaniu istnieje tutaj w pewnym sensie przerost formy nad treścią. Panie Sławku, bynajmniej nie chodzi tutaj o netykietę, którą Pan streszcza w poście powyżej. Słowa pana Grzegorza z pierwszego postu (oraz drobna uwaga pani Marii powyżej) są dla mnie kluczem: kwestia tkwi w regulaminie. Należy rejestrować się z imienia i nazwiska, trzeba podawać tytuły naukowe, afiliacje. Nawet jak nie trzeba podawać tytułów naukowych, to i tak jest na ten temat taka dyskusja, jakby było to wyznacznikiem "czystej rasy". Generalnie regulamin stwierdza, że trzeba i trzeba, i jeszcze trzeba i trzeba, a chętny do dyskusji musi być taki a taki, brakuje jeszcze określenia wagi, wzrostu i koloru oczu. Jeżeli nawet coś pojawia się ciekawego, to jest to ukryte, "tylko dla wtajemniczonych", jak dział badania. Dokładnie taka jest percepcja tego forum, a przynajmniej u tych osób, z którymi ja miałem okazję na ten temat porozmawiać. Widzę też i drugi czynnik, a jest nim to, że nawet jeśli istnieją potencjalni chętni do dyskusji, to i tak czas kognitywnej aktywności spędzają oni raczej na czytaniu książek, artykułów, słuchaniu wykładów i innych rzeczach, przy których siedzenie na forum internetowym wydaje się jałową stratą czasu. Nie wydaje mi się słuszna argumentacja, że "to forum ma być inne". Podobnie myśleli komuniści, mając na myśli nowe, lepsze społeczeństwo ;-) Ceną tej "inności" jest właśnie wąskie grono użytkowników. Zresztą, czy aby na pewno? Przykręcając śrubę z pewnością czyni się forum elitarnym. Ale rozluźniając zasady prawdopodobnie będziemy się łudzić, że kognitywistyka cieszy się szerokim uznaniem...
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-12-21, 23:48   

Witam,

Jan Wójcik napisał/a:
Nie wydaje mi się słuszna argumentacja, że "to forum ma być inne". Podobnie myśleli komuniści, mając na myśli nowe, lepsze społeczeństwo ;-)


fragment profilu świeżo zarejestrowanego użytkownika cialo_migdalowate

Zainteresowania: Bąki i takie tam...

Jeśli niechęć do tego typu poczucia humoru decyduje o byciu komunistą to, kurczę, chyba jestem komunistą ...

Pozdrawiam
 
 
Tomasz Komendziński

Posty: 168
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-12-22, 03:42   

Witam,

Muszę powiedzieć, że nie chciałbym razem z Leszkiem stawać się komunistą w opisanym przez Niego trybie (w innym też nie). Ja rozumiem precyzyjniejsze określenie regulaminowe jako sposób np. pomijania dyskusji, która teraz m.in. jest prowadzona. Uczestniczenie w forum nie jest związane ze stopniem wtajemniczenia, a chęcią akceptacji pewnych reguł. Po co ? A m.in. po to aby forum stało się alternatywą (lub przynajmniej zachęcało) również tego, który woli czytać książki, artykuły ..... Doświadczenia ubiegłoroczne (a niebawem i tegoroczne) forum "In English" pokazują, że na forum mogą być również Ci co te książki piszą, te wykłady wygłaszają etc. Dlaczego nie może tak byc w wersji polskiej forum ? Oczywiście nie będzie tak, gdy już ten słuchający wykładów będzie miał poczucie straconego czasu, ponieważ nie znajdzie tam kawałka dla siebie, a znajdzie zapis spotkania towarzyskiego (które jest bardzo ciekawe, żywe, ale go nie interesuje).
Poza tym, ja również cenię czytajacego. Należy się pewnie z tym pogodzić, że czytających będzie zawsze wielu (i oby ich było wielu). Jesli się uda niektórych z nich "nakłonić do wpisu" to bedzie sukces. Stały czytelnik jest bardzo cenny, a czasem może nawet cenniejszy niż zrobiony szybko wpis. Pamiętajmy, że wortal spełnia jeszcze kilka innych ważnych funkcji, a do kilku się pewnie przygotowuje.

Tym, którym jeszcze nie składałem życzenia w innych wątkach czynię to teraz. Życzę Wam, jak wszystkim, abyście otrzymali to czego w tych dniach oczekujecie i pragniecie oraz mogli dać to, co chcecie i możecie dać.

Pozdrawiam
 
 
Marek Kasperski


Posty: 168
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-22, 10:36   

Planowałem nie zabierać głosu w tym wątku.

Z pierwszej przyczyny takiej, że miałem nadzieję, iż z poszczególnych postów wypłyną jakieś wnioski, które można by przekuć na czyny. I stosownie do nich Forumowicze stierdziwszy co jest na rzeczy zaczną ów stan - który jak rozumiem nie podoba się im (obiegowa opinia nt. Forum) zmieniać: "Nie pytaj się co Administrator może zrobić dla Forum, ale co Ty możesz zrobić".

Druga przyczyna jest taka, iż nie jestem zwolennikiem postów nt. postów - chociaż doceniam pozytywy, które mogą z tego płynąć - a już na pewno nie jestem zwolennikiem złamania proporcji... postów o postach w stosunku do postów związanych z tematem, który spowodował, że tu się spotykamy.

***


Faktycznie może dziwić fakt jak mało osób zabiera głos w naszych dyskusjach. Zwłaszcza gdy wezmę pod uwagę statystyki oglądalności strony zasadniczej, które pokazują dobitnie, że oglądalność / czytelność strony głównej jest stosunkowo wysoka i z tendencją do wzrostu.

Może też być zastanawiające dlaczego niektóre z osób rejestrują się, ale nie "używają" Forum. Jeśli chodzi o wspomniany przez Grzegorza strach wynikający z niepewności co do swojego zdania, czy Tomasza nieśmiałośc, to nie wydaje mi się to dobrą diagnozą (zresztą Tomaszowi też nie, z tego co wyczytałem). Dlaczego? Ponieważ wtedy pozostawało by pytanie dlaczego osoby się w ogóle rejestrują, skoro rejestrują się pełne obaw i z góry wiedzą, że nie będą się oddzywały?

Powiem tak: nie znam przyczyn statystycznie małego ruchu na Forum. Ale powiem też tak: nie zbt mnie to interesuje. Jeśli tylko mogę porozmawiać w gronie osób, które interesuję się tym, co ja się interesuję, nie ważne jest dla mnie czy jest nas 10 czy 100 osób. My tu nie budujemy zaplecza politycznego, nowej kognitywistycznej siły, by przeliczać jakośc na ilość.

Kolejna rzecz: można psioczyć na administratorów (ja się za takiego nie uważam, chociaż mam formalnie prawa administratora, to wykorzystuję je tylko ze względów natury technicznej - podpiąc baner, itp.). Ale Sławek z Leszkiem, czy - w ramach działu neuronauki - bardzo aktywny Mikołaj oraz coraz aktywniejszy, cechujący się specyficzną swadą Janek, dokładają wielu starań, by pobudzić nasze intelekty. Wspiera ich przy tym grono osób (nie chcę róznicować, więc nie będę wymieniał, ale wystarczy spojrzeć kto ile napisał postów).

Mam propozycję, a nawet dwie. Obszar nauk kognitywnych jest całkiem spory. Zapewne każdego z nas interesują nieco odmienne aspekty kognitywistyki. Proponuję na dobry początek by każdy z nas założył autorski temat do dysksji, na temat taki, jaki przede wszystkim jego interesuje - coś w stylu zakładania autorskich pokoi dyskusji. Być może okaże się, że inni też będa chcieli napisać na ten temat, albo dopisać coś, co im kołata się po głowie.

Druga propozycja wymaga pewnej refleksji i zastasowania pewnej metody pracy, której ja jestem gorącym zwolennikiem. Zbliża się okres Świąt, kończy się rok 2006, to czas pewnej refleksji. Niech każdy z nas zastanowi się co daje mu Forum, co on daje Forum, czego Forum mu nie daje, a co mógłby jeszcze uzyskać. Kiedy wyznaczymy sobie cele, dobierzemy metody to ich osiągnięcia. Inaczej będziemy mieli do czynienia ze skowytem wilka uderzającym w próżnię.

Przez długi czas wortal kognitywistyka.net był wortalem informacyjnym tworzonym przez jedną osobę. Teraz się otworzył i ma zamiar już zostać w otwartej strukturze. Teraz Wy wszyscy możecie go współtworzyć. Zróbmy więc to razem!

Zapraszam do wspisywania życzeń odnośnie działania naszej grupy, naszego Forum w wątku: Worek z życzeniami do Świętego Mikołaja.
Ostatnio zmieniony przez Marek Kasperski 2006-12-22, 10:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-12-26, 19:35   

W przypadku każdego przedsięwzięcia, także organizacji forum warto zadać sobie pytanie o cel. Jeśli naszym celem są prowadzone na wysokim poziomie rozmowy w wąskim gronie to wszystko w porządku i nie ma sensu niczego zmieniać. Grono jest wąskie, poziom jest wysoki, przynajmniej ja to tak oceniam z perspektywy studentki. Jeśli natomiast chcemy zwiększyć silę rażenia i popularyzować nauki kognitywne wśród większej ilości osób to warto chociażby próbować dotrzeć do szerszej publiczności i zachęcać nawet początkujących do tworzenia własnych wątków.

Regulamin kładzie nacisk na puryzm językowy, ale dopuszcza „odrobinę złośliwości”. Jeśli jednak spróbujemy dotrzeć do szerszego grona zainteresowanych, czyli wybierzemy cel nr 2 to warto pamiętać o tym, że możliwość „odrobinę złośliwego” skomentowania przez użytkownika z większym „stażem” może być czymś naprawdę odstraszającym dla potencjalnego młodego forumowicza, który dopiero zapoznaje się z kognitywistyką.

Poza tym zgadzam się z Markiem odnośnie tworzenia autorskich wątków. Może faktycznie warto zamiast tworzyć metaposty ;) zacząć dzielić się swoimi zainteresowaniami. Ja w każdym razie spróbuję to uczynić.
Bądźcie zdrowi ;)
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
Ostatnio zmieniony przez Maria Borkowska 2006-12-26, 22:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marian Porwoł


Posty: 54
Skąd: Łomża
Wysłany: 2006-12-27, 20:47   

Zgadzam się z przedmówcami, w innym miejscu forum proponuję :-) metarozwiązanie pozwalające na jednoczesną realizację powyższych propozycji (i innych możliwości organizacji).

Pozdrawiam :-)
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-08-17, 23:27   

Czytam sobie ten wątek po kilku miesiącach od ostatniego wpisu i ...
Może link do forum jest mało widoczny (mały i blady).
Ludzie wchodząc na stronę kognitywistyka.net nie zauważają, że jest forum.
Gdyby forum miało mieć większy priorytet na stronie, to bardziej by się rzucało w oczy.

Ale w googlach ma wysoki priorytet bo pojawia sie przy wielu zapytaniach związanych z kognitywistyką na pierwszych stronach .

No i chyba istotniejsze jest to, że mało kto wie z czym sie kognitywistykę (trudne obce słowo) je.
Pytałem kilka osób z wyższym wykształceniem w różnym wieku czy wiedzą co to jest kognitywistyka. Nikt nie wiedział.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2007-08-18, 10:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Marek Kasperski


Posty: 168
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-25, 09:59   

Co do zauwazalnosci - robilem badania w tej kwestii: 1) ma duzy wspolczynnik zauwazalnosci (zreszta jak cale menu ikoniczne, co bylo dla mnie pewnym zaskoczeniem, bo nie wierzylem w to wczesniej) i ma najwyzszy wspolczynnik klikalnosci, przewyzszajacy klikalnosc innych elementow nawet kilkadziesiat razy.
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2007-08-25, 10:18   

Ekhem...... nie mam zamiaru podważać Twojej, Marku, opinii jako specjalisty, ale muszę przyznać, że ja za pierwszym razem (po przenosinach forum) nie umiałem znaleźć tego odnośnika. Zajęło mi to kilka minut, mimo że wiedziałem, że forum gdzieś jest :)
Natomiast chyba istotniejsze jest to, o czym wspomniał Jarek. Słowo kognitywistyka nic nie mówi przeciętnemu człowiekowi, niezależnie od jego wykształcenia. Z podobną sytuacją spotkałem się na forum kynoterapeutycznym - praktycznie nikt nie zna tego długiego, egzotycznie brzmiącego słowa.
Problem można by rozwiązać stosując słowa kluczowe, które nie tylko są jasne dla wszystkich, ale również budzą zainteresowanie, np. psychologia, umysł, neuronauki (obco brzmiące ale pociągające) itp.
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-08-25, 10:28   

Skoro potwierdzają to badania ...
A nie jest przypadkiem tak, że to stali użytkownicy wchodzą przez kliknięcie na ikonkę forum(i robią statystykę), a nowi nie znajdują ?
Ciekawy więc byłby wynik testu na szerokiej grupie osób (może ankieta internetowa) na temat wiedzy i zainteresowania kognitywistyką.
Ale najlepiej jakby zapytać o poszczególne dziedziny związane z kogni. a nie o nią dosłownie.
Bo jak piszę ten tekst, to nawet Mozilla Firefox podkreśla mi słowo kognitywistyka jako błędne / nieznane.
Odpytałem kilka stron o to słowo:
http://portalwiedzy.onet.pl - brak odpowiedzi
http://encyklopedia.interia.pl - brak odpowiedzi
http://encyklopedia.pwn.pl - brak odpowiedzi

http://pl.wikipedia.org - oczywiście jest, ale trochę przymało.


To o czymś świadczy.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2007-08-25, 10:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-08-25, 12:42   

Cytat:
A nie jest przypadkiem tak, że to stali użytkownicy wchodzą przez kliknięcie na ikonkę forum(i robią statystykę), a nowi nie znajdują ?


Coś może być na rzeczy. Ja tak wchodzę na Forum, a jak mogę to bywam kilka razy dziennie, ze względów policyjnych (usuwanie ew. botów).

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Łukasz
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-23, 11:25   

Ja się bym niechętnie odzywał na forum dlatego, że trzeba podać swoje imię i nazwisko.
Choć nie mam zamiaru pisać nie na temat czy ubliżać uczestnikom, to jednak wolę zachować anonimowość.
Inny powód to to, że jestem studentem i nie chce by jakiś wykładowca czytał moje posty.
Być może przesadzam, ale jesli ktoś chce znać powód, to właśnie jest on taki - strach przez ewentualnym ośmieszeniem.
Oczywiście można zmyślić swoje dane. Tylko byłoby to nieuczciwe. A po co nam następne niepotrzebne kłamstwo?
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-23, 12:11   

Żeby się nauczyć chodzić trzeba sie wielokrotnie przewrócić.
Im wcześniej sie skompromitujesz tym będziesz miał więcej czasu na korekty.
Kiedyś trzeba zacząć brać odpowiedzialność za swoje słowa i czyny - słuszne czy nie, ale swoje.
Można też skończyć z pseudonimem na nagrobku.
Forum stara się mieć wysoki poziom ale tu się próbuje uzasadnić, przekonać, naprowadzić, a nie ośmieszać.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2007-12-23, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-12-23, 17:53   

Witam,

chciałbym się zwrócić do wszystkich, których dręczą wątpliwości podobne do wyrażonych przez Łukasza.

Po pierwsze: rozumiem je. Oczywiście jest ryzyko, że jakiś wykładowca przeczyta czyjś pisany "pod nazwiskiem" wpis, zawierający jakieś rażące błędy, których ów piszący wg wykładowcy popełnić nie powinien. Czyli - jest zagrożenie.

Z drugiej strony - jest ogromna szansa. Bo można napisać coś ciekawego i jakiś wykładowca/przyszły pracodawca itp. może nagle spojrzeć na piszącego studenta/studentkę zupełnie nowymi oczami. A we współczesnym świecie, żeby do czegoś dojść, trzeba, po pierwsze, jakoś się wyróżnić z tłumu.

Do każdego z Gości, nie zarejestrowanych jeszcze na Forum, należy ocena, czy w pisaniu "pod nazwiskiem" widzi większą szansę, czy większe zagrożenie. Każdy, kto oceni, że zagrożenie jest większe nich się zastanowi, kiedy zamierza wyjść ze skorupy anonimowości i pokazać się światu. I czy to może nie być za późno ...

Pozdrawiam
 
 
Małgorzata Witkowska

Posty: 5
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-12-28, 22:29   

Hmm... Nie do końca wiem, czemu innym może brakować odwagi, by tu pisać, ale mogę mówić za siebie... Do rzeczy zatem:
Jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy i znajomości wielu tematów oraz powiązań między nimi, jakie wykazują uczestnicy forum. Przyznam, że poczułam się trochę jak mała mrówka-entuzjastka i mam nadzieję, że nie porywam się z przysłowiową motyką na słońce uaktywniając tutaj i zgłębiając kognitywistyczną literaturę. Na razie zatem głównie czytam i uczę się, odzywając sie z rzadka, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-12-28, 23:45   

Witam,

Małgorzata Witkowska napisał/a:
Na razie zatem głównie czytam i uczę się, odzywając sie z rzadka, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.


Życzę zatem przyjemnej lektury i ... czekamy na zapowiadaną zmianę :-)

Pozdrawiam
 
 
Jacek Podgórski


Posty: 226
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-12-29, 00:11   

Oby więcej osób o takiej postawie jak Małgosia. Ja miałem podobne problemy a nawet kompleksy bo załozyłem wątek na który nikt nie napisał nic.
Guru beatników WSBurroughs swego czasu powiedział: "że język jest jak wirus", jesteśmy więc chorzy wszyscy na to samo - żartuję oczywiście - ale trzeba przyznać, iż aby dyskurs toczył się na poziomie trzeba trochę sie otworzyć - a jak to określał Bourdieu - "dar" sam przyjdzie.
A propos Małgosiu służe pomocą jeśli chodzi o lektury, bo jakoś się przyjeło, że wspomagam wszystkich!
_________________
End of philosophy of mind is near ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage