OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapytaj eksperta :-)
Autor Wiadomość
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-21, 14:42   

No jaki ja gupi jestem.
Oczywiście.
Pobawię się generowaniem VRML'ów z bazy na przykładzie mózgu w wolnym czasie, ale to już może w nowszym formacie X3D.
Jak byśmy byli na innym forum to dał bym Ci "pomógł".

Atlas mózgu z Harvardu
Z powyższego - demencja w przekroju

larvalBrain.zip
Przykład mózgu w VRML
Pobierz Plik ściągnięto 1009 raz(y) 125,72 KB

_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2008-01-24, 10:30, w całości zmieniany 12 razy  
 
 
Mikolaj Pawlak


Posty: 130
Skąd: Poznań/Filadelfia
Wysłany: 2008-01-31, 17:01   Re: Prośba pytanie o mózg w 3D

Jarek Mazurek napisał/a:
Poszukuję mapy 3D mózgu lub całej głowy w jakimś popularnym formacie pliku komputerowego. Może być mała rozdzielczość.
Potrafię zaimportować : VMRL, stl, dxf, 3ds, DirectX, ply lub chmurę punktów.


formaty plikow o ktore pytasz nie sa zwykle wykorzystywane do zachowywania informacji przestrzennej o danych anatomicznych.
Popracuj nad zaimportowaniem stosow plikow dicom (2D), Analyze lub Nifti. Wtedy bedziesz mial dostep do bardzo duzej ilosci danych o mozgu, ktore moge ci udostepnic.

Akwizycja informacji anatomicznej zachowywana jest w plikach dicom (strona Davida Clunie jest jednym z najpszerniejszych zrodel informacji o tym formacie)
http://www.dclunie.com/me...html/part8.html

Format nifti jest aktualnie optymalnym formatem do przechowywania danych anatomicznych mozgu
http://nifti.nimh.nih.gov/nifti-1/

plugin I/O do ImageJ
http://rsb.info.nih.gov/ij/plugins/nifti.html


Format Analyze
(najszersza implementacja)
http://imaging.mrc-cbu.ca...g/FormatAnalyze

pozdrawiam,

Mikolaj

ps. przyjrzyj sie innym programom do wizualizacji 3D mozgu, zeby nie powielac bledow innych
_________________
pozdrawiam,

Mikolaj Pawlak
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-09-17, 07:19   

Bardzo proszę, może ktoś by się pokusił o wyjaśnienie enactivism-u w prostych słowach - jako, że ma to być nowy paradygmat?

pozdrawiam
 
 
Paweł Chyc

Posty: 16
Skąd: Kołobrzeg/Poznań
Wysłany: 2009-01-05, 00:02   

Witam serdecznie
Zastanawiałem się gdzie umieścić posta w końcu wybrałem tę zakładkę ze względu iż post ten to prośba o merytoryczną krytykę fragmentu książki w której autor odwołuje się do koncepcji kognitywnych. Chciałbym sprawdzić na ile jego argumentacja jest poprawna z kognitywistycznego punktu widzenia.

Czytam właśnie książkę Sperber D. "Symbolizm na nowo przemyślany" , NOMOS, Kraków (2008, polskie wydanie, uwaga pierwowzór angielski 1975! rok) niestety nie potrafię sam ocenić na ile merytorycznie poprawny jest zacytowany przeze mnie poniżej fragment (swoją drogą przekład jest taki sobie)

"Mechanizm pojęciowy tworzy i ocenia reprezentacje pojęciowe poprzez: (1) swoje wejścia [w ang input] egzogeniczne (postrzeżenia) [najprawdopodobniej chodzi o bodźce zewnętrzne] lub endogeniczne (zapamiętana informacja) [wewnętrzne] , (2) system kategorii semantycznych, (3) pamięć aktywną i (4) przeniesione z pamięci biernej do aktywnej hasła encyklopedyczne [wiedza encyklopedyczna jest wiedzą o świecie, czyli tylko to co ma odniesienie przedmiotowe] odpowiadające użytym w reprezentacji kategoriom semantycznym

Regularnie utworzona i oceniona reprezentacja pojęciowa zostaje przeniesiona do pamięci aktywnej, a z niej w razie potrzeby do pamięci biernej. Ściślej mówiąc, do pamięci biernej nie przechodzi prawdopodobnie sama reprezentacja, lecz raczej ślad pozostawiony przez proces jej konstrukcji. Na odwrót, reprezentacje pojęciowe nie są prawdopodobnie wydobywane z pamięci biernej, lecz raczej rekonstruowane na podstawie śladów pozostawionych przez poprzednie akty konstrukcji (zob Neisser 1967). Pamiętanie jest konstruktywne(...)" (Sperber 2008, 127-128)
*w nawiasie kwadratowym moje uwagi.

Jak widać autor powołuje się na pracę Neisser Urlic, 1967, Cognitive Psychology, Appleton New York. Trzeba wziąć poprawkę, że oryginał francuski "Symbolizm..." powstał gdzieś ok 1972r. więc wówczas praca Neisser była aktualna...

Więc o co mi chodzi?

1.[wersja hard] prosiłbym o krytyczną ocenę przytoczonego fragmentu książki pod względem merytorycznej poprawności z perspektywy współczesnej wiedzy kognitywnej .

2.[wersja light] prosiłbym chociaż o dane bibliograficzne pozycji gdzie mogę poczytać coś na temat "mechanizmu pojęciowego", w każdym bądź razie coś nowszego niż Neisser.

Z góry bardzo dziękuje za pomoc!
_________________
czego potrzebował jeden umysł by przekazać swe myśli umysłowi drugiemu?
Ostatnio zmieniony przez Paweł Chyc 2009-01-05, 00:09, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-01-05, 14:02   

Spróbuję coś podpowiedzieć:

jeżeli chodzi o bibliografię, to może po prostu nowsze psychologie poznawcze:

Eysenck i Keane 2002 [2000], Barsalou 1992, Medin, Ross, Markman 2001 [1992] (najbardziej przystępna), ew. polska Nęcka, Orzechowski, Szymura 2006.

Jeżeli chodzi o meritum, to po pierwsze faktycznie tłumacz wyraźnie nie radzi sobie z 'materią języka' ("regularnie tworzona"?; "Na odwrót,"?; "pamięć aktywna/bierna" [miało być operacyjna/trwała]?). Co do samej koncepcji przypominania to wszystko zależy od konkretnego modelu pracy pamięci - myślę, że ogólnie rzecz biorąc 'przypominanie jako konstrukcja' to jedna z aktualnych koncepcji, ale szczegółów niestety nie dostarczę.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Paweł Chyc

Posty: 16
Skąd: Kołobrzeg/Poznań
Wysłany: 2009-01-05, 21:56   

Dziękuje to i tak już spora pomoc, chwycić po książkę jakąkolwiek jest łatwo ale znaleźć kompetentną wiedzę trudniej, szczególnie jeśli ma być przekazana w sposób przystępny dla laika.
_________________
czego potrzebował jeden umysł by przekazać swe myśli umysłowi drugiemu?
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-02, 10:37   wpływ ćwiczeń na pojemność kory mózgowej

Czy to prawda ?
Cytat:
Przykładowo uczenie się trudnych czynności motoryczno-wzrokowych, takich jak żonglowanie, zwiększało pojemność kory mózgowej w okolicach związanych z uwagą wzrokową o 3%. Taka plastyczność nie występuje we wszystkich częściach mózgu, ale przykład z żonglowaniem sugeruje, że zajmowanie się trudnymi problemami i rozwijanie zdolności psychicznych może wpływać na zwiększenie objętości istoty szarej.

Źródło
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-02-02, 12:45   

Witam,

jest prawdą, że w wyniku uczenia się powiększają się obszary kory potrzebne/przydatne w tym, czego się uczymy (pokazano to m.in. na przykładzie osób uczących się alfabetu Braille'a czy skrzypków).

Co do wspominanych w tekście 3% się nie wypowiadam.

Przy okazji: zdaje się, że nie dowiedziono jeszcze bezspornie, co dzieje się z obszarami przyległymi do obszarów ulegających powiększeniu (czy się kurczą, czy dochodzi do nakładania się jednych na drugie).

Pozdrawiam
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-03, 09:53   

Dziękuję.
Ciekawe które jeszcze rejony mózgu (za co odpowiadające), można poprzez trening, nie tylko rozwinąć funkcjonalnie ale i zwiększyć ich objętość ? I czy w każdym wieku ?
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-02-03, 09:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-02-03, 23:34   

Witam,

niestety nie mam wiedzy pozwalającej mi na podanie listy rejonów, które można rozwijać, natomiast mogę się wypowiedzieć odnośnie granicy wieku.
W badaniu z żonglowaniem (o czym nie wspomniano w "zalinkowanym" tekście) brały udział osoby do 67 roku życia. Czyli - przynajmniej do 67 lat można :-)
Ponieważ wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby w momencie 68 urodzin ta zdolność zanikała, sądzę, że można zaryzykować stwierdzenie, że uczenie się przynosi korzystne efekty także później ;-)

Z całą zaś pewnością można stwierdzić, że aktywność umysłowa sprzyja zachowaniu/polepszeniu zdolności poznawczych niezależnie od wieku. Na podawane niegdyś granice w uczeniu się (np. 50 lat) można dziś popatrzyć z przymrużeniem oka, no ale to już trochę inna bajka, dla której, w przypadku zainteresowania, trzeba by pewnie otworzyć osobny wątek.

Pozdrawiam
 
 
Dobrochna Balcarczyk

Posty: 1
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2009-02-19, 19:21   Re: Zapytaj eksperta :-)

witam
jestem na tym forum nowa i trafiłam tutaj zupełnie przypadkiem
jestem w klasie maturalnej i szukam odpowiednich studiów dla siebie
interesuje się psychologia
chciałabym się czegoś więcej dowiedzieć o kognitywistyce
1. na czym ona właściwie polega?
2. czy studia są ciekawe, trudne?
3. co można po takich studiach robić, gdzie pracować?

dodam tylko ze na maturze zdaje j. polski, j. niemiecki i matematykę ( niestety wszystko na podstawie bo się troszkę zagapiłam- w związku z tym czy są minimalne szanse że sie dostane na ten kierunek czy w ogóle nie mam co marzyć )
z góry dziękuje za odpowiedz
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-02-20, 17:01   

Wszystkie te sprawy były już omawiane i odpowiedzi są na Forum, trzeba tylko trochę w nim pogrzebać :) .

Na start:
http://www.kognitywistyka...wtopic.php?t=68
http://www.kognitywistyka...topic.php?t=268
http://www.kognitywistyka...wtopic.php?t=65
http://www.kognitywistyka.net/pomoc.html
http://www.kognitywistyka...topic.php?t=157

i stamtąd dalej :) .

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Andrzej Bruell


Posty: 16
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-03-07, 12:28   poczucie czasu

Witam, i takie mam pytanie- czy w mózgu odkryto jakieś jedno miejsce, albo zespół ściśle zdefiniowanych komórek, które są odpowiedzialne za odczuwanie upływu czasu. Nie mam na myśli pamięci.Te dwie sprawy chyba można rozróżnić. Mówię o tym subiektywnym poczuciu, że jakiś odcinek czasowy trwa niby mgnienie oka, a inne wydarzenie (najczęściej jego brak;) rozciąga się w "nieskończoność". A jeśli jest jakiś wewnętrzny miernik, jakiś "zegar", to czy próbowano go wyłączyć i obserwować co się dzieje? Chyba to "wyłączenie" nie wiązałoby się z niemożliwością komunikacji, więc relacja (subiektywna oczywiście) byłaby bezpośrednia.
Dziękuję
_________________
Andrzej Bruell
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-03-07, 21:31   

Witam,

Andrzeju, proponuję zajrzeć na tę stronę

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-03-17, 04:59   

Dodam tylko, że już gdzieś na forum analizowaliśmy poczucie teraźniejszości i upływu czasu w oparciu o badania Ernsta Poeppela.
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-03-28, 09:19   

Witam,

bardzo proszę kolegów o pomoc:

czy w naukowym stosowaniu w tłumaczeniach z dziedzin CS, NS i psychologii istnieje wyraźne rozróżnienie pomiędzy

consciousness i awareness.

Czy może np. pierwsze używa się do określania świadomości a drugie przytomności, lub może wymiennie, w zależności od kontekstu. Niestety tu i ówdzie sprawia mi to nieco kłopotów.

Z góry dziękuję
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-04-01, 08:41   

Czy istnieją jakieś dowody, ze zwierzęta mają wyobrażenie czasu minionego?
Czy rozumieją pojęcie czasu przeszłego jako np. zdarzenia, które miało miejsce: wczoraj, rok temu, w dzieciństwie?
Czy mają świadomość przeszłości?
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-04-01, 16:12   

Piotr Cękiel napisał/a:
Czy istnieją jakieś dowody, ze zwierzęta mają wyobrażenie czasu ... ?

Chciałem zasygnalizować, że niektóre plemiona ludzkie mają "inne" postrzeganie czasu :
Indianie Hopi, plemię Azande i inne.
Trochę jest o tym w książce "Czas w dziejach" [G.J. Whitrow]
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2009-04-01, 17:52   

Piotrze, co masz na myśli? Jest oczywiste, że zwierzaki pamiętają, co im się zdarzyło i potrafią umieścić te zdarzenia na osi czasu (np. wiedzą że wieczorem dostaną jeść bo pamiętają, że tak było wczoraj i przedwczoraj).
Ostatnio zmieniony przez Artur Pilaciński 2009-04-01, 17:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-04-02, 08:15   

No właśnie nie wiem, czy na pewno tak to działa.
To, że np. pies dostał teraz jeść i będzie czekał jutro o tej samej porze jest związane z poczuciem teraźniejszości i czasu przyszłego (np. rytmu dobowego)- a nie przeszłego.
Natomiast nijak się to ma do swobodnych wspomnień (marzeń) typu: kiedy byłem mały, gdy był bardzo upalny dzień, miało miejsce zdarzenie ...

Czy nie jest tak, ze zwierzęta (i to też nie wszystkie) mają poczucie teraźniejszości i (bliskiej) przyszłości- ale nie przeszłości, którą mogą swobodnie i w dowolnym momencie "wyciągnąć" z pamięci i ponownie ją przeżywać (bez żadnego bodźca, który to spowoduje)?
Np. pokarm jest sygnałem do tego, żeby zachowanie z dnia wczorajszego powtórzyć- lub inaczej, zeby tego zdarzenia znów oczekiwać o prawdopodobnej porze.
Ale co jeśli np. pies już się najadł- czy będzie myślał o wczorajszym jedzeniu, albo rozpatrywał: czy to wczorajsze było lepsze od przedwczorajszego, lub tego sprzed tygodnia?

Czy świadomość czasu przeszłego i minionych zdarzeń jest w ogóle potrzebna zwierzętom?
Po co im to, jeśli nie mogą o swojej przeszłości nikomu opowiedzieć, przekazać?
Taka rzecz przydaje się, gdy "ktoś" potrafi to przekazać innemu "komuś": np. telepatycznie ( :) ), lub opowiedzieć o tym jak ludzie- używając do tego słów.
Bo w takim układzie opłaca się się mieć bardzo pojemne ośrodki pamięci i kolekcjonować przeżycia.
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
Ostatnio zmieniony przez Piotr Cękiel 2009-04-02, 08:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-04-02, 11:45   

Piotr Cękiel napisał/a:
Natomiast nijak się to ma do swobodnych wspomnień (marzeń)...
Tu się ocieramy o myślenie abstrakcyjne, z którym u zwierząt jest nie najlepiej.

Piotr Cękiel napisał/a:
Czy świadomość czasu przeszłego i minionych zdarzeń jest w ogóle potrzebna zwierzętom?

Jest potrzebna do przypominania sobie o położeniu żerowisk i stref niebezpiecznych.
Piotr Cękiel napisał/a:
Po co im to, jeśli nie mogą o swojej przeszłości nikomu opowiedzieć, przekazać?
Np. pszczoły przekazują informacje (o odkrytych w niedalekiej przeszłości) łąkach kwiatowych (o ich odległości, położeniu wzgl. słońca i zasobności) za pomocą tańca.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-04-02, 12:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-04-02, 12:42   

Jarek napisał:

Cytat:
Piotr Cękiel napisał/a:
Natomiast nijak się to ma do swobodnych wspomnień (marzeń)...
Tu się ocieramy o myślenie abstrakcyjne, z którym u zwierząt jest nie najlepiej.


Czym w takim razie jest to?: http://kopalniawiedzy.pl/...malpa-2934.html

Bo dla mnie to myślenie abstrakcyjne, ale dotyczące teraźniejszości, co najwyżej przyszłości- typu np. "co się stanie gdy zrobię tak- czy inaczej"?

I dalej:

Cytat:
Piotr Cękiel napisał/a:
Czy świadomość czasu przeszłego i minionych zdarzeń jest w ogóle potrzebna zwierzętom?

Jest potrzebna do przypominania sobie o położeniu żerowisk i stref niebezpiecznych.
Piotr Cękiel napisał/a:
Po co im to, jeśli nie mogą o swojej przeszłości nikomu opowiedzieć, przekazać?
Np. pszczoły przekazują informacje (o odkrytych w niedalekiej przeszłości) łąkach kwiatowych (o ich odległości, położeniu wzgl. słońca i zasobności) za pomocą tańca.


Jakoś bardziej wygląda mi to na odruch wyuczony niż świadome przywoływanie wspomnień w dowolnym momencie. U owadów to już w ogóle odpada- te stworzenia krótko żyją (jeden sezon) i takie wspomnienia dotyczą ostatniego żerowiska (łąki)- po prostu przekazują dane jak roboty.
Nie robią tego chyba (przekazują treści) o przedostatnim, lub przed-przedostatnim żerowisku? A już na pewno nie są w stanie "powiedzieć": lećmy na łąkę "X", bo ona jest obfitsza niż łąka "Y" i ma smaczniejszy pyłek.
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
Ostatnio zmieniony przez Piotr Cękiel 2009-04-02, 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-04-04, 12:05   

Ludzie tak na dobrą sprawę jeszcze nic nie zrobili. Majstrowanie przy "genetyce" to nieistotna kosmetyka, nad którą nie panują.
Polecam "Przekleństwo Adama" Bryana Sykesa- dowiesz się co się stanie z mężczyznami za jakiś (trudno powiedzieć jak długi) czas. Jakiekolwiek majstrowanie przyspieszy katastrofę, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego- nawet na tej planecie. A ewolucja "premiuje" tylko przystosowanych- to na serio najlepszy sposób na rozwój.
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-04-04, 12:13   

Z takim sceptycyzmem, a może pesymizmem, zapraszam Piotrze do dyskusji w naszym najnowszym temacie.

Pozdrowienia
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-04-05, 20:51   

To nie sceptycyzm- a mężczyźni przetrwają (jak wszystkie samce) :)
Nasza wiedza to jedno, a nasze możliwości- to już co innego.
Wiemy np. jakie procesy i reakcje rządzą słońcem, ale nie potrafimy ich przeprowadzać- na 1000x mniejszą skalę.

"Człowiek, to brzmi dumnie"- to prawda, ale bez przesady. Jesteśmy aż tak mądrzy- i tylko tak mądrzy !
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-05-05, 13:58   

Mam pytanie.
Czy jest coś wydane po polsku (książka, artykuł do ściągnięcia) na temat poczucia czasu i "odczuwania" jego "form" u zwierząt?
Chodzi mi szczególnie o czas przeszły. Czy zwierzęta mają zdolność cofania taśmy (pamięć) jak w kasecie wideo "od przodu do tyłu". Czy dla nich liczy się tylko teraźniejszość i przyszłość. Doświadczenie z jedzeniem i przezroczystą klatką i jedzeniem (dzieci i małpy) trochę to sugeruje.

Jeśli przeszłość dla nich nie istnieje, to nie mają (napiszę jak laik- bo nie wiem jak to inaczej określić) myślenia przyczynowego- tylko skutkowe. Potrafią rozwiązać jakiś problem. Nie potrafią się jednak zastanowić na stanem zastanym, np. dlaczego jest tak jak teraz- co musiało się stać, żeby było tak jak teraz, jakie zdarzenia musiały się na to złożyć i w jakiej kolejności? W ogóle ich to nie obchodzi.

Uświadomienie sobie przeszłości ma też poważne skutki jeśli chodzi o chronologię. Można bez trudu określić jakie zdarzenie było pierwsze, jakie drugie i bez trudu posegregować zdarzenia w czasie.

To jak z budową zdania- szyk w zdaniu jest przecież ważny np.: 'Joe je jabłko'- to co innego niż 'jabłko je Joe'. Czas i kolejność wypowiadania poszczególnych słów jest więc tutaj ważna, bo ona decyduje o sensie całej wypowiedzi.
Ponieważ ludzie mają jakby "wrodzoną" zdolność budowania zdań niezależnie od nacji i języka- to może mają wrodzoną zdolność odczuwania (i rozumienia) czasu przeszłego (przeszłości)?
Może to świadomość przeszłości poprzedziła rozwój mowy?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
Ostatnio zmieniony przez Piotr Cękiel 2009-05-06, 13:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-05-14, 10:37   

Witam,

czy może ktoś z kolegów miał do czynienia z poniższą kwestią:

Co może być przyczyną spadku napędu i obniżenia motywacji?

Nie chodzi mi bo jednostkę chorobową, jak np. depresja, ale raczej jaki brak balansu poszczególnych neurohormonów może powodować takie stany.
I oczywiście nie chodzi mi o zwykłe lenistwo ;;))

Pozdrawiam
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-05-14, 21:33   

Witam,

jeden z kolegów ma do czynienia, ale w odniesieniu do jednego z obszarów życia, a mianowicie uczenia się :-)

Kluczowy jest tutaj układ dopaminergiczny i dopamina jako nagroda. Uszkodzenie albo "niedziałanie" układu dopaminergicznego = brak nagrody = brak motywacji.

Krótkie poszukiwanie w internecie upoważnia mnie do stwierdzenia, że z dużym prawdopodobieństwem można to uogólnić na "motywację w ogóle". A zatem proponuję, żebyś poszperał w tym kierunku (tzn. roli dopaminy).

Pozdrawiam
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-05-18, 18:54   

Widzę, że przeoczyłem wpis Piotra. A może nie tyle przeoczyłem, co nie miałem konkretów do odpisania od razu i potem wpis jakoś się zapodział.

Konkretnie co do poczucia czasu nie jestem w stanie nic wskazać. Ale jest parę książek ogólnie o świadomości zwierząt lub zahaczających o nią (głównie w kontekście poznawczych ról języka). Na polski przetłumaczono całkiem sympatyczną książkę MacPhaila "Ewolucja świadomości", po ang. oczywiście całe mnóstwo, np. "Animal Minds" Griffina, albo "Thinking without Words" Bermudeza (ta jest z 'zahaczających').

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2009-05-18, 20:07   

Sławku, "Animal Minds" ukazało się też po polsku, pod tytułem "Umysły zwierząt". Warto przeczytać obie książki, tj. "UZ" i "Ewolucję świadomości", ponieważ stanowią polemikę autorów (mogę wypożyczyć :-) ).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage