OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
Struktura światopoglądu
Autor Wiadomość
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-26, 10:53   Struktura światopoglądu

W związku z tym, że nie wolno gromadzić danych dotyczących światopoglądu, przekonań religijnych, preferencji seksualnych itp dotyczących innych osób bez ich zgody, chciałbym usystematyzować i zapisać własne przekonania, wartości, poglądy.

Nie mam pomysłu, jaką strukturę powinny mieć takie informacje i czy w ogóle da się usystematyzować. Gdyby ktoś podał namiar na literaturę to też będę wdzięczny.

Myślę, że psycholog + filozof + informatyk (a może i prawnik) byłby w stanie coś takiego wymyślić.

Mam prośbę o wpisanie, nawet bardzo luźnych i bardzo ogólnych, propozycji
na temat możliwej struktury danych do zapisania światopoglądu / osobowości człowieka

Na razie przychodzi mi tylko do głowy zestaw pytań pozbieranych w grupy np.
- grupa 1: stosunek do śmierci
: pytanie 1 : czy popierasz karę śmierci ?
- odpowiedź: nie, ale ....
: pytanie 2 : czy dopuszczasz zabijanie zwierząt ?
:: podpytanie 1 : w celach konsumpcyjnych ?
:: podpytanie 2 : w samoobronie ?
:: podpytanie 3 : dla sportu (myślistwo) ?

Gdyby każdy wypełnił dla siebie taki formularz, to:
1. być może musiał by się zastanowić nad wieloma ważnymi kwestiami, o których wcześniej w ogóle nie myślał
2. po porównaniu z deklaracjami kandydatów do rządzenia w naszym imieniu (może w przyszłości systemów komputerowych) z automatu by wiedział kogo poprzeć.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2010-06-26, 11:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-26, 12:22   

Też niedawno o tym myślałam. Zestaw dobrze dobranych pytań mógłby stanowić po opracowaniu swoisty drogowskaz, w przypadku podejmowania ważnych decyzji.
Oprócz stosunku do śmierci można by jeszcze dać kilka sekcji, np. stosunek do seksu (seks pozamałżeński - tak czy nie, homoseksualizm - akceptujesz czy nie), stosunek do manipulacji biologicznych (in vitro, żywność modyfikowana genetycznie), a może nawet pogląd na rolę sztuki?
Jeśli chodzi o mnie to poprzez taki "test" chciałabym się wyrwać poza siermiężny podział na "konserwatywne" i "liberalnie".
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-26, 13:37   

Dzięki Mario.

W międzyczasie wpadłem na następne pomysły:

1. Taki zestaw preferencji mógłby służyć do kojarzenia par.
Odpowiedni algorytm optymalnie dobierałby osoby w celach matrymonialnych.
Uwzględniałby pary cech wykluczających / utrudniających bycie razem, lub umożliwiających wzajemne uzupełnianie się (np. pantoflarz został by skojarzony z kobietą dominującą ;) )

2. Po odpowiedniej modyfikacji, można by go również zastosować przy rekrutacji pracowników.

3. Gdyby podejść do tematu poważnie, to ilość pytań, a nawet sekcji/grup tematycznych byłaby tak duża, że po wydrukowaniu powstałaby pokaźna książka. Jednak wypełniać treścią można by to sukcesywnie przez całe życie, jak i odnotowywać zmiany poglądów.
Pod koniec życia wciśniemy przycisk generujący wykres i widzimy jak nasze poglądy łagodnieją, albo że stajemy się bardziej konserwatywni.

Jest już coś w tym stylu i nazywa się Geek_Code, ale korzystają z niego chyba wyłącznie geek'owie (geecy ?).
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-06-26, 14:23   

A co szkodzi stworzyć geek code obejmujący wszystkie zagadnienia interesujące człowieka, rozgałęziający się w zależności od zainteresowań danej osoby? :)
Kiedyś próbowano w ten sposób sklasyfikować nie tyle światopogląd, co osobowość - i tak powstały enneagramy.
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-26, 15:11   

Moim zdaniem jest tu jeszcze jeden problem. Czasami ważna jest nie tylko sama odpowiedź, ale, że tak powiem, motywacja. Czyli co sprawia, że myślimy tak a nie inaczej.
Przykład: Pani Kazia, Pan Świętowid i Pani Mariola są przeciwnikami zapłodnienia metodą in vitro. Pan Kaziu, słuchacz religijnych rozgłośni, z przyczyn religijnych, Pan Świętowid, wegetarianin i poganin, z przyczyn ekofeministycznych, a Pani Mariola, biolog i naukowiec, z przyczyn biologiczno - medycznych. Jak widać cała trójka odpowiada tak samo na to pytanie, ale z pewnością ciężko by im było się dogadać.

Dlatego moim zdaniem dobrze by było, aby pytania miały kształt przypominający wykres bifurkacji, np. jesz mięso - tak czy nie. Jeśli nie to z przyczyn zdrowotnych, etycznych czy smakowych (np nie smakuje Ci) itp.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-06-26, 15:15   

No właśnie o tym mówiłem: struktura drzewiasta, tym głębsza, im bardziej dana osoba jest zainteresowana danym zagadnieniem ;)
 
 
Krzysiek Joczyn


Posty: 142
Skąd: 3miasto/Toruń
Wysłany: 2010-06-26, 15:22   

Jarek Mazurek napisał/a:
np. pantoflarz został by skojarzony z kobietą dominującą ;) )

To raczej nie jest kwestia światopoglądu.

Jarek Mazurek napisał/a:
2. Po odpowiedniej modyfikacji, można by go również zastosować przy rekrutacji pracowników.

Rekrutacja na bazie światopoglądu? To chyba pod dyskryminacje podchodzi.

W ogóle warto zwrócić uwagę, że taki test wykyzywałby tylko poglądy do których się przyznajemy. To co naprawdę myślimy może pokazać tylko i wyłącznie życie.
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-26, 17:50   

Światopogląd to chyba dość szeroki temat, obejmujący poglądy na politykę, religię, prawa kobiet, stosunek do pracy i wiele innych. Przynajmniej ja go traktuję dosłownie: pogląd na świat. Może niefortunnie wmieszałem tu cechy charakteru, ale nie chciałbym ich pominąć, bo one mają bardzo duży wpływ np. na poglądy polityczne.

Oglądałem kilka dni temu film o G.W. Bush'u. Chyba zatytułowany "W.".
Stwierdziłem, że potrzeba docenienia przez ojca, porywczy charakter, uproszczone widzenie świata w dwóch kolorach, wpłynęło na politykę państwa.

Krzysiek Joczyn napisał/a:
W ogóle warto zwrócić uwagę, że taki test wykyzywałby tylko poglądy do których się przyznajemy.
Co niestety pokazały telefoniczne sondaże przedwyborcze.

No ale gdy robimy to dla siebie i nie próbujemy się oszukiwać to błąd będzie mniejszy.
No i system podczas wprowadzania informacji powinien je porównywać do tych już wprowadzonych, szukając sprzeczności. Jak to było z programem LPR: nie można zabijać nienarodzonych, bo życie jest święte, ale kara śmierci dla przestępców jest dopuszczalna.

Zgadzam się z Pawłem i Marią: struktura powinna być drzewiasta z pytaniami pogłębiającymi.
Dużo zależy od celu, któremu miało by to służyć. Jeśli system ma podpowiedzieć, na kogo głosować, to muszą to być inne pytania (np. czy ważny jest dla ciebie wygląd człowieka), niż w przypadku wybierania kierunku studiów, czy małżonka.

Dzięki Pawle za hasło enneagramy. Poczytam.
Choć podział tak skomplikowanej materii tylko na 9 typów jest podejrzane.

Mam też wrażenie, że takiego zestawu pytań nie da się opracować w formie pisemnej i nie da się na kartce na nie odpowiedzieć.
Myślę, że to musi być program komputerowy (lub człowiek) który zadaje pytania w zależności od poprzednich odpowiedzi. No i potrzeba tu wiedzy ekspertów, by te drzewa pytań zaplanować i wyciągnąć wnioski.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Krzysiek Joczyn


Posty: 142
Skąd: 3miasto/Toruń
Wysłany: 2010-06-26, 18:14   

Jarek Mazurek napisał/a:
Co niestety pokazały telefoniczne sondaże przedwyborcze.

Chodziło mi o coś innego: Ktoś może być zagorzałym przeciwnikiem aborcji, a tu nagle zdarza mu się wpadka i już nie jest taki pewny...
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-26, 19:02   

Jarek Mazurek napisał/a:

Dzięki Pawle za hasło enneagramy. Poczytam.
Choć podział tak skomplikowanej materii tylko na 9 typów jest podejrzane.


Enneagram, to liczba pojedyncza. No i cóż - zgadzam się, 9 typów to chyba trochę zbytnie uproszczenie. Zresztą na temat Enneagramu nigdy nie było chyba żadnych porządnych badań, a szkoda.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-26, 21:32   

Trochę poczytałem w necie.
Podobno jakieś badania prowadziła Helen Palmer.
Rozwiązałem jeden z testów (enneagram).
Jeśli ta teoria zakłada, że ludzie się nie zmieniają, i ich osobowości łatwo przydzielić do 1 z 9 typów na podstawie np. 36 pytań, to chyba należy ją potraktować równie poważnie jak horoskop zodiakalny.

Ale na pewno coś można zapożyczyć do własnych testów, np. pytania typu: do której, z krańcowo przeciwnych postaw, jest ci bliżej ?
Tylko trzeba (w zależności od przeznaczenia testu) dopytać / uszczegółowić, bo ludzie różnie odpowiedzą (zachowają się) na to samo pytanie, w zależności od "punktu siedzenia".
Jak w przykładzie Krzyska.

Do automatycznej analizy najlepiej by było ułożyć wyłącznie pytania zamknięte, ale nie jest to łatwe i można stworzyć ankietę jak w wątku prawniczym, gdzie żadna odpowiedź nie będzie dobra.

Zrobienie dobrego testu wymagałoby pracy wielu specjalistów przez kilka lat.
Dla własnych potrzeb można coś niezobowiązującego stworzyć, tylko jakich użyć narzędzi ?
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-26, 22:14   

Jeszcze słowo odnośnie do enneagramu.
Otóż test nie jest integralną częścią tego systemu. Spece od enneagramu odrzucają testy i przeważnie twierdzą, że przyporządkowanie do danego typu może być dokonane tylko na podstawie obserwacji osobnika.
Moim zdaniem jest to jednak wada, gdyż test byłby obiektywnym kryterium. Nie jest też ważna ilość pytań, a ich jakość. Np 36 pytań byłoby wystarczającą ilością, pod warunkiem, że byłyby odpowiednio sformułowane.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Krzysiek Joczyn


Posty: 142
Skąd: 3miasto/Toruń
Wysłany: 2010-06-26, 22:21   

Jarek Mazurek napisał/a:

Rozwiązałem jeden z testów (enneagram).

Podobno w oryginalnej teorii enneagramu nie ma żadnych testów. Tylko uważna obserwacja jest w stanie dostarczyć potrzebnych informacji, do jakiego typu się należy.

Co do 9 typów... Ileś tych typów w końcu musi być. Wedle tego klucza akurat 9. Wiadomo, że dwóch przedstawicieli tego samego typu, to nie są ludzie kubek w kubek tacy sami. Inna sprawa, że w zwiazku z tym enneagram można właściwie naciągać do woli...
 
 
Krzysiek Joczyn


Posty: 142
Skąd: 3miasto/Toruń
Wysłany: 2010-06-26, 23:14   

Wracając do tematu...
Myślę, że na początku takiego testu należało by ustalić co dla badanego jest w życiu najistotniejsze i czy uważa, że wyznawane przez niego wartości mają lub powinny mieć charakter absolutny.
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-06-27, 11:25   

Jarek Mazurek napisał/a:
Choć podział tak skomplikowanej materii tylko na 9 typów jest podejrzane.

Nie na 9, tylko na 81 :)
Mogą być typy "mieszane", np. 3w4, 6w7 itd.
 
 
Krzysiek Joczyn


Posty: 142
Skąd: 3miasto/Toruń
Wysłany: 2010-06-27, 13:08   

Paweł Piątkowski napisał/a:

Nie na 9, tylko na 81 :)
Mogą być typy "mieszane", np. 3w4, 6w7 itd.

27 już jeżeli.
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-06-27, 18:03   

Krzysiek Joczyn napisał/a:
27 już jeżeli.

Jasne. Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że każdy typ może się łączyć z każdym.
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-27, 19:13   

Ale czego gotowego użyć, aby to zapisać ?
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-06-27, 23:58   

Cytat:
Taki zestaw preferencji mógłby służyć do kojarzenia par.

Już się coś takiego praktykuje: Chemistry.com

oczywiście takich stron jest więcej, a ten serwis jest najsłynniejszy.

Ja bym jednak zwrócił uwagę na to, co powiedział Krzysiek - tylko 'bardziej'. Procedura odpowiedzi na pytania oznacza, że opieramy się na introspekcji, na samowiedzy deklaratywnej, a to opiera się z kolei na założeniu, że mamy dostęp do swoich 'prawdziwych' przekonań, skłonności, itd. Jest to założenie bardzo, ale to bardzo wątpliwe.

Na pytanie "czy przy wyborze produktów kierujesz się reklamami" większość osób odpowiedziałaby zapewne "nie" lub "w niewielkim stopniu". Tymczasem reklama żyje i ma się bardzo dobrze.
Na pytanie "czy oceniasz czarnych gorzej, niż białych" odpowiadamy "nie", ponieważ nie jesteśmy rasistami. Tymczasem wyniki IAT - implicit attitude test mówią con innego. Problemem nie jest tutaj brak szczerości, czy podporządkowanie modom - problemem jest brak uprzywilejowanego dostępu do własnej psyche!

Jeden z moich ulubionych cytatów, nb. podpatrzony w nagłówku polskiego serwisu neuromarketingowego, to:

Konsumenci nie zachowują się tak jak mówią, nie mówią tego, co myślą i nie myślą tego, co czują. (David Ogilvy)

Za: 'konsumenci' spokojnie możemy podstawić: 'ludzie'. W ogóle cała masa badań nad 'implicit cognition' pokazuje jasno, że może nam się wydawać jedno (i to wpiszemy w formularz), a w praktyce systematycznie wybierać będziemy drugie.

Co by to oznaczało dla badań ankietowych? A można chyba bezpiecznie założyć, że w uprawianej w Polsce psychologii i socjologii oraz sporej grupie nauk pokrewnych 90% badań na poziomie powiedzmy magisterek robi się metodą ankietową - czy to oznacza, że takie badania można spokojnie wyrzucić do kosza? Tak daleko bym się nie posunął - w końcu odpowiedzi na ankiety mówią nam o wypełniającym coś ważnego i nieprzypadkowego. Jednak kluczową sprawą jest tutaj uzmysłowić sobie, że ankieta absolutnie nie daje nam pełnego obrazu sytuacji. W przyszłości niewątpliwie to będzie uzupełniane o dane np. fizjologiczne, czy obserwacyjne.

I wracając jeszcze do formularzy i kojarzenia małżeństw - ja myślę, że to może być rewelacyjna i bardzo skuteczna metoda, tyle że działająca w inny sposób. Jak się ma setki tysięcy szczegółowych profili osobowościowych, to sobie na takiej bazie można spokojnie zignorować semantykę (w sensie: 'znaczenie odpowiedzi'), a za to poszaleć z programami do data mining i dojść do statystycznie istotnych wniosków. I wtedy niech to nawet będzie, że najtrwalsze małżeństwo tworzą pan lubiący na obiad kurczaka z panią słuchającą jazzu - jeśli powiedzmy na 1000 takich małżeństw 950 przetrwało 30 lat, to ja kupuję taką zależność.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2010-06-28, 01:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-28, 06:51   

Slawomir Wacewicz napisał/a:
Konsumenci nie zachowują się tak jak mówią, nie mówią tego, co myślą i nie myślą tego, co czują

Dobre, choć nie jestem pewien czy właściwie (zgodnie z zamysłem autora) rozumiem ostatnią część. Tu by się przydał jakiś przykład.

Ciekawe jak pracuje człowiek przy wykrywaczu kłamstw ?
Ma szablony pytań, czy buduje je dynamicznie w zależności od odpowiedzi, aby wyeliminować to, co wynika z wyżej zacytowanej zasady ?
Myślę, że doświadczony i bystry człowiek (ankieter), albo dobry program jest w stanie dotrzeć do "prawdziwych" preferencji.

Myślę, też że pytania nie powinny padać wprost. Np. nie powinno się pytać:
Czy jesteś rasistą ?
ale
Czy przenocowałbyś Wietnamczyka ?
Albo coś w tym stylu.

Fajne informacje są na stronie zalinkowanej przez Sławka, szczególnie tu..
Szkoda,że tak mało.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2010-06-28, 13:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-28, 14:26   

Z tym nocowaniem Wietnamczyka też sprawa się komplikuje, bo jest tu za wiele zmiennych. Pewnie wiele zależałoby od tego czy jest to uchodźca, sprzedawca z bazaru, wschodni biznesmen czy znajomy albo koleżanka z wakacji. Tzw. rasizm ciężko jest wykryć pytaniami, bo raczej wychodzi w praniu, czyli w działaniu.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-06-28, 17:41   

Jarek Mazurek napisał/a:
Ciekawe jak pracuje człowiek przy wykrywaczu kłamstw ?

Jeżeli jest o czymś przekonany, to wykrywacz kłamstw nie wskaże kłamstwa, bo sam badany nie będzie wiedział, że kłamie ;)
W "Świecie Nauki" był kiedyś felieton opisujący zjawisko tworzenia sobie w mózgu "własnej wersji rzeczywistości" w momencie kiedy nie dysponowaliśmy wystarczającymi informacjami. Pytane osoby (chodziło o zegar w jakimś mieście, który przez pewien czas nie działał) nie tylko odpowiadały niezgodnie z prawdą, ale jeszcze uzupełniały odpowiedź jakimiś wymyślonymi szczegółami, potwierdzającymi ich wersję wydarzeń :)

PS. Dlatego przy tworzeniu takiej "klasyfikacji światopoglądowej" należałoby zadawać pytania, które nie będą sugerować badanej osobie tej "lepszej" odpowiedzi. Tak jak w tym kawale o policjancie i akwarium :D
Ostatnio zmieniony przez Paweł Piątkowski 2010-06-28, 17:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-28, 18:25   

To tys prowda, ale mi chodziło raczej o technikę zadawania pytań, o pracę pytającego.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-06-28, 20:50   

Hehe, to właśnie przykład, jak mózg potrafi sobie "dopowiedzieć" ;) Myślałem, że pytasz o pracę mózgu badanego :)
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-06-29, 21:57   

Co do powiedzenia Ogilvy'ego, to dwa pierwsze człony są intuicyjne. Zachowanie jest często niespójne nawet ze szczerymi deklaracjami, bo np. nam się nie chce z lenistwa, albo 'odwidzi'.
"Konsument nie mówi tego co myśli" - tutaj wchodzi w grę zwykłe kłamstwo, albo trwanie przy wygodnym obrazie świata i lekkie naciąganie faktów.
I wreszcie trzeci, najbardziej subtelny człon tej sentencji zawiera to, o czym pisałem poprzednio. Nie mamy dostępu do własnej 'nieświadomości poznawczej'. Załóżmy że - jak w klasycznym badaniu z psychologii ewolucyjnej - poprosimy mężczyzn o wymienienie cech, które najbardziej pociągają ich wzrokowo w kobietach. Oni nam wymienią np. blond włosy i figurę. Mogą oczywiście skłamać, ale nie! - oni odpowiadają na te pytania rzetelnie i w stu procentach szczerze. Po czym okazuje się, że źrenica najbardziej im się rozszerza a oddech przyspiesza na widok kobiet - niezależnie od ich figury i koloru włosów - o jasnej cerze i pełnych ustach. Że patrzą na zdjęcie takich kobiet o 2 sek dłużej od średniej. Itd. itp.

Oczywiście można powiedzieć, że nie pasuje to do cytatu, bo tu raczej mamy niespójność myśli z 'zachowaniem', a nie z 'czuciem' -- ale myślę, że mimo wszystko trudno o zgrabniejsze ujęcie problemu.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-06-30, 08:50   

Nie rozumiem dlaczego tak od razu ex cathedra zakładać, że jest niemożliwe introspekcyjne uczciwe poznanie samego siebie.
Owszem, odbiór zewnętrzny może być różny od osobistej oceny. Ale, sądzę, że jest to problem komunikacyjno - inerpretacyjny, jak np. przy schorzeniach charakteryzujących się zaburzeniami mowy ciała.
Jasne, statystycznie większość popełnia błędy przy samoocenie. Jednakże nie należy przez to wykluczać możliwości poprawnej samoanalizy.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-30, 10:10   

Hm moim zdaniem to czy mamy dostęp do pewnych danych na swój temat zależy od tego jakie są to dane. Uważam, że istnieją pewne obszary w których introspekcja jest łatwiejsza oraz takie, gdzie wbrew pozorom jest dość trudna, tak jak w przykładzie podanym przez Sławka.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Krzysiek Joczyn


Posty: 142
Skąd: 3miasto/Toruń
Wysłany: 2010-06-30, 10:17   

janusz kamiński napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego tak od razu ex cathedra zakładać, że jest niemożliwe introspekcyjne uczciwe poznanie samego siebie.

Nie chodzi o to, że jest ono kompletnie niemożliwe, lecz raczej o to, że niemożność jest raczej regułą od której mogą zdarzać się wyjątki. W przypadku testu światopoglądowego to raczej istotna informacja.
Ostatnio zmieniony przez Krzysiek Joczyn 2010-06-30, 10:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-06-30, 10:22   

Zgadzam się tylko częściowo. Bo jest to kwestia pewnej wrażliwości i to popartej sporą wiedzą. Z zasady ludzie bardzo mało "nad sobą" poznawczo pracują. No i nie zawsze reakcje są dokładnie odzwierciedleniem danej cechy osobowości. Stres może dużo zmienić, lub choćby fakt, że interlokutor stara się nas wyprowadzić z równowagi.
Może mnie jest łatwiej, bo czy sam się testowałem, czy też inni mi to robili, to wg teorii enneagramu zawsze wychodzi mi typ 2, czasami z odchyłką 2w3.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-30, 11:05   

Bardzo dobry strzał z tym 2/3 w enneagramie. Ja powiedziałabym to samo.
Swoją drogą jest jeszcze taka sprawa z tym dobieraniem typów, że podstawową zasadą jest określenie najbardziej motywującej nas "negatywnej" emocji (lęk, wstyd lub gniew). Np dla piątki, szóstki i siódemki jest to lęk.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage