OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
Koncentracja uwagi
Autor Wiadomość
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-11, 13:40   Koncentracja uwagi

Leszek rozpoczął rozważania o koncentracji w wątku o wolności woli.
Chciałbym aby to był oddzielny temat, ponieważ jest dość szeroki i ważny z kognitywistycznego (i mojego własnego) punktu widzenia.
Wikipedia opisuje koncentrację dość skromnie.
Na początek proponuje aby forumowicze wypunktowali interesujące zagadnienia, a następnie rozwinęlibyśmy najciekawsze z nich.
Moje propozycje:
- wpływ koncentracji na przyswajanie wiedzy, na wykonywanie różnych typów czynności
- neuronalne podstawy koncentracji
- farmakologiczne poprawianie koncentracji i skutki uboczne
- "naturalne" metody koncentrowania się
- co nam pomaga w koncentracji(muzyka, miejsce), a co rozprasza
- czy łatwiej koncentrujemy się na tym co lubimy, boimy się, pragniemy
- czy człowiek bardzo skoncentrowany na 1 zagadnieniu nie jest "ślepy" na inne
- podzielność uwagi
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-06-11, 14:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-11, 19:47   

Witam,

Jarek Mazurek napisał/a:
Leszek rozpoczął rozważania o koncentracji w wątku o wolności woli.


Może to drobiazg ale rozpoczął chyba jednak Janusz :-) Ja dodałem tylko kilka zdań "z lotu ptaka" :-)

Ciekawym zagadnieniem, gdyby znalazł się wśród nas ktoś zajmujący się tą tematyką, mogłaby być nieświadoma koncentracja.

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-12, 14:52   

Witam,

krótki rzut. Dla naszej mniejszej grupy "techników" bardzo przemawiający jest model/analogia elektroniczna.
Można z dużym prawdopodobieństwem uznać, że uwaga jest filtrem. I to filtrem z adaptacyjną bramką sterującą. Filtr generalnie przepuszcza to co chcemy (co nas interesuje. więc na czym skupiliśmy uwagę), jednocześnie tłumiąc znacznie wszystko, co wychodzi poza zakres centrum uwagi.
Koncentracja natomiast jest "wzmocnieniem". Blisko związana z uwagą powoduje poprzez wielorakie sprzężenia zwrotne (feedbacki) "podbicie" odfiltrowanego sygnału/eventu do poziomu umożliwiającego jego wysoką obróbkę i w rezultacie wyższą jakość.

Maniakalnie śmiem twierdzić, że te czynności w mózgu wykonuje mój ulubiony NRT.

Pozdrawiam
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-12, 15:32   

Witam,

Janusz Kamiński napisał/a:
Dla naszej mniejszej grupy "techników" bardzo przemawiający jest model/analogia elektroniczna.
Można z dużym prawdopodobieństwem uznać, że uwaga jest filtrem. I to filtrem z adaptacyjną bramką sterującą.


Można, co więcej tak uznał Donald Broadbent, proponując swój "filter model". Z tym, że jest to już dość stary model i później zaproponowano inne, bo model Broadbenta nie za bardzo pasował do rzeczywistości (badanych zjawisk).

Koncentracja jako wzmocnienie sygnału - jakiś przykład "z życia"?

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-12, 15:49   

Hmm... Leszku,

a czy na przykład takim raczej patologicznym wzmocnieniem koncentracji nie będą zaburzenia obsesyjno-kompulsywne?

Innym przykładem koncentracji i filtracji może być nieczułość na ból w trakcie ekstremalnego pokonywania przeszkody fizycznej (np. walka, wspinaczka, itp)

Pozdrowienia

ps. bardzo mocno wydaje mi się, że koncentracja jest przede wszystkim procesem biochemicznym. Neurohormon, lub bardziej, kombinacja neurohormonów stanowi taki "wzmacniacz", który pozwala na maksymalne skupienie uwagi i rozpoczyna procesy neuronowe. Ale wolałbym by o tym powiedzieli nasi koledzy neurolodzy. Nie mniej na takie podejście wskazują m.in. dobrze udokumentowane badania nad ADHD.
A propos, warto się też zastanowić, czy do tego tematu nie należałoby włączyć również stanu gotowości.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2009-06-12, 16:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-12, 16:10   

Witam,

Janusz Kamiński napisał/a:
a czy na przykład takim raczej patologicznym wzmocnieniem koncentracji [...]


Chwila, chwila, "wzmocnienie koncentracji", a "koncentracja jako wzmocnienie" to dla mnie dwie różne sprawy.
"Wzmacniam koncentrację" czyli "bardziej skupiam uwagę" na czymś.
"Koncentracja jako wzmocnienie" = skupiam uwagę na np. (wyselekcjonowanym z wielu) określonym dźwięku = słyszę go np. głośniej (bo sygnał został wzmocniony).

"nieczułość na ból" to akurat byłby przykład na filtrację na poziomie sensorycznym. Ból nie przechodzi przez bramkę bo przeszło co innego. Nic nie trzeba było wzmacniać. Zaszła selekcja.

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-12, 16:20   

Masz rację trochę to pogmatwałem i rzeczywiście są to dwie różne sprawy: wzmocnienie koncentracji i koncentracja jako wzmocnienie, albo lepiej, jako wzmacniacz, jeśli już pozostajemy przy terminologii układów elektronicznych. I to nie tylko wzmacniacz bodźców sensorycznych, ale także "czystych" działań umysłowych.

A co byś powiedział o koncentracji przy grze w szachy?
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-12, 16:26   

Witam,

no i do tego "wzmacniania bodźców sensorycznych" bym trochę ostrożnie podchodził - musiałby się jakiś specjalista chyba wypowiedzieć ...

A co z tym szachami? Ja się staram koncentrować na grze, jak już gram :-)

Pozdrawiam
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-12, 16:32   

A czy macie takie chwile skoncentrowania na czymś, że nie słyszycie jak się do was mówi ?
Jakie to czynności / zajęcia ?
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-12, 16:40   

Leszek - ale co to znaczy, co robisz jak się koncentrujesz, lub na czym ta koncentracja polega?

Jarek - mam mnóstwo takich momentów, że gdy rozmyślam to nie słyszę co żona do mnie mówi; za co zresztą jestem regularnie ganiony. A może to inna przyczyna ;;)) . Nie mniej potwierdzam.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2009-06-12, 16:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-12, 17:01   

Witam,

co do szachów - kiedy byłem zainteresowany żeby wygrać nie musiałem nic szczególnego robić, uwaga niejako sama z siebie skupiona była na sytuacji na szachownicy i na analizowaniu wariantów rozgrywki (wtedy pewnie mógłbym nie słyszeć, gdyby ktoś do mnie coś mówił). Jeśli byłem zmuszony do gry, to musiałem się zmuszać do koncentracji ;-) Zmierzasz do tego, czy stosuję jakieś techniki, żeby się skoncentrować?

co do "słyszenia", częściowo już odpowiedziałem wyżej. W moim przypadku nie zależy to od rodzaju czynności lecz od mojego stopnia zaangażowania w nią.

Pozdrawiam
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-12, 17:08   

Podzielność uwagi, jako przeciwieństwo koncentracji:
Wydaje mi się, że można robić 2 i więcej różnych rzeczy na raz, jeśli są sterowane z różnych części mózgu.
Ja mogę np. jednocześnie słuchać i pisać, lub słuchać i mówić itp.
Niektórych czynności nie da się robić jednocześnie w sposób sensowny.
Np. potrafię bez problemu obiema rękoma na raz pisać, ale tylko ten sam tekst (równolegle lub z lustrzanym odbiciem), a nie potrafię pisać, czy rysować, różnych treści.
Wiem, że poprzez trening można się tego nauczyć, ale nie wiem jakie zmiany (chyba tylko funkcjonalne) zachodzą w tak ćwiczonym mózgu.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-12, 18:02   

Witam,

Jarku, podzielność uwagi nie jest przeciwieństwem koncentracji. Podzielność uwagi oznacza możliwość koncentracji na więcej niż jednej aktywności naraz.
Sądzę, że wiem, co miałeś na myśli - taką podzielność uwagi, żeby można było wykonywać dwie lub więcej aktywności tak samo dobrze (bezbłędnie, z taką samą prędkością) jak gdyby wykonywać tylko jedną.
Jest szereg badań na ten temat, proponuję poszperać trochę w psychologii poznawczej (ja np. korzystam m.in. z "Psychologii poznawczej", Nęcka, Orzechowski, Szymura, Wyd. Naukowe PWN, W-wa 2006)

Jest np. takie podejście, podaję z pamięci, więc uwaga na możliwe błędy w słownictwie fachowym :-), że istnieją tzw. moduły uwagowe, z których każdy związany jest z triadą: wejście (modalność zmysłowa), środek (rodzaj wyobrażeń), wyjście (efektory), dopóki zajmujesz się aktywnościami angażującymi zupełnie różne moduły, to możesz to robić bez zadnych strat dla jakości aktywności. Moduł A jest "zupełnie różny" od modułu B jeśli wszystkie elementy triady są różne, tzn A1<>B1, A2<>B2 i A3<>B3.

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-13, 05:53   

To co Leszek napisał powyżej jest dla mnie nieco dyskusyjne. Oczywiście, współczesny schemat hierarchiczny uwagi podaje uwagę podzielną jako najwyższy poziom organizacji.
Jednakże gdybym założył, iż koncentracja i uwaga to jest "opanowanie" pamięci roboczej na pewien okres dla jednego zadania i wobec drugiego założenia, że pamięć roboczą mamy tylko jedną, to podzielność uwagi jest możliwa tylko poprzez czasowe przełączanie fokusu na różnych obiektach,czyli mamy tu nieciągłość czasową uwagi, albo na hipotetycznym podziale pamięci roboczej na oddzielne moduły dla każdego obiektu w różnych centrach uwagi i w tym wypadku nie może być mowy o pełnej koncentracji uwagi. Podział ograniczonych zasobów pamięci roboczej dla wielozadaniowości (multitask) musi prowadzić do spłycenia uwagi i do wydłużenia czasu obróbki zadania.
Wydaje się, żeby w pełni "mieć skoncentrowaną uwagę" to niestety możliwe jest to tylko na jednym, w danej chwili zadaniu.

Pozdrawiam
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-13, 10:48   

A może jest i tak i tak.
Tzn. że jeśli np. słuchany jednocześnie mówiących dwóch polityków w TV ("ja panu nie przerywałem") to chyba stosujemy przełączanie słuchania (w pamięci krótkotrwałej) i sklejania każdej wypowiedzi w jedną całość.
Jako czynności jednoczesne chciałem podać przykład rozmawiania przez telefon komórkowy podczas jazdy samochodem (bo tu są niby różne funkcje mózgu wykorzystywane).
Wprawdzie wielu kierowców to robi (nie mówię o trzymaniu telefonu w ręku na zakręcie) i nic strasznego się nie dzieje, ale wiem z badań, że całościowa uwaga jest jednak podzielona na 2 albo 3 i skuteczność każdej z podczynności jest obniżona.
Mimo, że mózg przetwarza informacje równolegle to jednak ma dużo wspólnego z jedno procesorowym przetwarzaniem szeregowym.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-13, 11:20   

No właśnie, słusznie zauważyłeś, a ja także wiem z własnego doświadczenia, że gdy kieruję i rozmawiam, to obie rzeczy nienajlepiej mi wychodzą. Podobno kobiety mają z tym mniej kłopotów. Też sądzę, że jest to przetwarzanie szeregowe.
Tylko czy podzielność uwagi jest najistotniejsza w tym temacie? Chodzi raczej o samą uwagę, która hierarchicznie ma bodaj 5 pięter. Ja wstępnie przyjmuję, że to gdzie świadoma uwaga ma miejsce to pamięć robocza.
Ciekawe, że w psychologii anglojęzycznej, w stosunku do uwagi rzadko używa się pojęcia koncentracji. A w takim zakresie jak to próbujemy wyjaśnić to niezmiernie ciekawy aspekt uwagi o dosyć skomplikowanych procesach neurofizjologicznych. I do tego bardzo męczących, przez co wysokiej koncentracji uwagi nie da się utrzymać przez dłuższy okres.
Na inną ciekawostkę natrafiłem w sieci - wielu badaczy uważa, że przeciwieństwem uwagi nie jest nieuwaga, ale nuda!

Pozdrawiam
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-13, 14:24   

Widzieliście może eksperyment z liczeniem podań piłki podczas meczu, albo z liczeniem przejeżdżających samochodów. W tle kilkakrotnie przechodziła osoba przebrana za goryla. Chyba żaden z uczestników jej nie zauważył, a po ponownym puszczeniu filmu byli zdziwieni, że mogli nie zauważyć czegoś tak wyraźnego.
Nie wiem tylko na co to był dowód.
Czy że koncentracja to filtr, czy wzmocnienie, czy jedno i drugie.
Janusz poprzednio stwierdził, że dłuższa koncentracja męczy, a w innym wątku było chyba przekonanie, że umysł się nie męczy, a raczej nuży.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-06-13, 18:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jan Pluciński

Posty: 34
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-13, 15:42   

Dzień dobry

Ciekaw jestem jaka jest Wasza opinia względem takiego oto problemu:

czy można słuchać muzyki poważnej i czytać powiedzmy Epikteta, oczywiście będąc w pełni skoncentrowanym na jednym i drugim
?

pozdrawiam
_________________
Jan Plucinski
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-13, 19:44   

Witam,

Janusz Kamiński napisał/a:
To co Leszek napisał powyżej jest dla mnie nieco dyskusyjne.


Tylko nieco? Badacze uwagi dyskutują na całego :-)
To o czym piszesz Januszu ma z kolei jeszcze inną nazwę, mianowicie "przerzutność uwagi" - jeśli założymy, że mamy dwa lub więcej zadań, a tylko jeden "procesor uwagowy" (to termin wymyślony przeze mnie), to będzie się on musiał "przerzucać" pomiędzy zadaniami. Jeśli będzie się "przerzucał" wystarczająco szybko i często - pół biedy - jeśli wolniej i/lub rzadziej zaczną się kłopoty ;-) W tym podejściu masz całkowitą rację, jeśli założymy istnienie jednego "procesora uwagowego", który ma obsłużyć więcej niż jedno zadanie, nie można mówić, że będzie się on "w pełni" koncentrował na wszystkich.

Jarku, "eksperyment z gorylem" widziałem niejednokrotnie, zawsze mnie fascynuje reakcja "publiczności", niektórzy nie chcą wierzyć, że goryl był i mówią, że za drugim razem puszcza im się inny film :-) To przykład na odfiltrowanie.

Janie, rozumiem, że chcesz swoim pytaniem sprawdzić, czy rozumiemy to, co sami piszemy :-) Myślę, że odpowiedź znajdziesz w już istniejących wpisach :-)

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-14, 18:35   

Jarku, umysł, jak słusznie napisałeś się tylko nuży, ale mózg męczy się dosłownie jak każdy inny mięsień. Koncentracja jest procesem wysokoenergetycznym i musi powstawać dużo "zakwasów".
******************

Leszku, a jak sądzisz - jeden procesor czy może kilka (oczywiście nie myślę o całym mózgu)

Pozdrawiam
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-06-14, 20:05   

Cytat:
...ale mózg męczy się dosłownie jak każdy inny mięsień


hmmm? :)
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-14, 20:43   

Slawomir Wacewicz napisał/a:
hmmm? :)

Przecież my się dobrze rozumiemy ::))
Chciałem napisać, że mam czasami dni pracy lekkiej, przyjemnej albo rutynowej, wtedy po powrocie do domu zostaje jeszcze masę energii. Jeśli praca wymaga koncentracji przez 8 godzin (wymyślanie algorytmów + pilne terminy + "gardłowość" zagadnienia) to jestem psychicznie wykończony i na nic (twórczego) nie mam siły.
Uważam, że umysł silnie skoncentrowany zużywa więcej "paliwa" niż pracujący "na luzie".
Co jest tym paliwem - nie wiem.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-14, 22:20   

Witam,

Janusz Kamiński napisał/a:
Leszku, a jak sądzisz - jeden procesor czy może kilka (oczywiście nie myślę o całym mózgu)


Mi jest bliższy pogląd, że jednak kilka. Obserwacje czynione na samym sobie, nie pretendujące do bycia eksperymentami naukowymi, w moim przypadku to potwierdzają. Z drugiej strony nie wiem, czy sami obserwując siebie bylibyśmy w stanie odróżnić podzielność (kilka "procesorów") od efektywnej przerzutności jednego "procesora". Tak, że to raczej tylko intuicja ...

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-06-15, 04:54   

Witam


Co to Sławku za tajemnicze hmmm?

Cytat:
...ale mózg męczy się dosłownie jak każdy inny mięsień


hmmm? :)


Użyłem oczywiście przenośni, ale nie tylko ja używam takiej. Oto coś z Scientific American z 22 lipca 2008 : www.scientificamerican.co...ices-how-making

Pozdrawiam
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2009-06-15, 04:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-15, 07:40   

Właśnie przeczytałem, że są tzw. przedziały koncentracji.
Przeciętny człowiek jest w stanie utrzymywać skupienie przez 30-45 minut i potrzebuje około 5-10 minutowych przerw. Długość lekcji i przerw w szkole nie są przypadkowe.
Jeśli zajęcie jest ciekawe to potrafimy (ja potrafię) utrzymywać koncentrację przez kilkanaście godzin, ale potem odpoczynek też trwa wiele godzin.
A może tylko tak mi się wydaje i nieświadomie robię sobie przerwy (rozluźniam "mięśnie" mózgu).
Oczywiście można odpoczywać zmieniając typ zajęcia.
W zalinkowanym przez Janusza artykule, o ile dobrze zrozumiałem, nie piszą jakie zasoby są wyczerpywane i na czym to polega, a to by była ciekawa wiedza.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-06-15, 09:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-06-15, 13:49   

Powiedzmy, że zabrakło mi tam cudzysłowu w tej przenośni :) .

Nb. fajny artykuł.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-19, 17:51   

Czy można stwierdzić (w pewnym uproszczeniu), że ADHD i autyzm leżą na przeciwnych biegunach koncentracji uwagi ?
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-20, 12:33   

Witam,

jeśli uproszczenie jest bardzo duże każde dwie rzeczy można umieścić na przeciwległych biegunach jakiejś klasyfikacji.

Jeśli ktoś będzie obserwował dziecko z ADHD przerzucające się co chwila z jednej aktywności na inną i porówna je z dzieckiem z zaburzeniem autystycznym będące akurat obsesyjnie skoncentrowane na jednej czynności może odnieść takie wrażenie jak w Twoim pytaniu. Sądzę jednak, że tego typu rozważania niewiele dadzą w naszej dyskusji, ponieważ mówimy tu o obserwowanych objawach (spośród wielu możliwych), a nie o mechanizmach leżących u ich podłoża, które są zresztą nie do końca wyjaśnione.

Pozdrawiam
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-20, 13:30   

Analizując stany krańcowe zjawiska, jest chyba łatwiej poznać jego sedno, niż gdy występuje tylko czasami, z małym natężeniem i jest wymieszane z innymi.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-20, 22:36   

Witam,

Jarek Mazurek napisał/a:
Analizując stany krańcowe zjawiska, jest chyba łatwiej poznać jego sedno [...]


Możliwe, tylko że w tym, konkretnym przypadku, który poruszyłeś:

1) jeśli ADHD jako zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi miałby być na jednym biegunie, to autyzm musiałby być czymś w rodzaju "zespołu braku pobudliwości psychoruchowej z nadmierną koncentracją uwagi", żeby być na drugim biegunie. Nie jestem pewien, czy autyzm można tak określić. Raczej nie.

2) autyzm ma różne oblicza i może objawiać się na różne sposoby, chorzy autystyczni również mogą mieć problemy z koncentracją uwagi.

3) ADHD i autyzm to choroby - badanie zjawiska skupiania uwagi w modelu gdzie na jednym biegunie jest jeden stan patologiczny, na drugim biegunie inny stan patologiczny, a gdzieś pomiędzy nimi są "normalne" stany skupiania uwagi nie wydaje mi się dobrym pomysłem.

Wziąwszy powyższe pod uwagę podtrzymuję moje stanowisko ale kto wie, może idąc tą drogą dojdziesz do jakichś ciekawych wniosków ...

Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage