OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
ciekawostki
Autor Wiadomość
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-10-09, 10:22   

Może to doniesienie o optymalnej długości snu (dla długości życia) nie jest do końca kognitywistyczne, ale dobrze wiedzieć, że 7-8 godzin to nie koniecznie idealny czas dla prawidłowego funkcjonowania.
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-10-10, 07:21   

@ Jarek

Ja tu jeszcze na urlopie, ciągle obrażony na administracyjnych torquemadów, powiem ci, że dokładnie od lat prawie dziesięciu, w sposób jak najbardziej naturalny, znalazłem ten 5 - 5,5 godzinny czas trwania niezbędnego snu i czuję się z tym znakomicie, a cudowne poranne godziny, gdy wstaje dzień i jeszcze wszyscy śpią, są najpiękniejsze z całego dnia.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-10-10, 20:35   

Takie dwie rzecz, które automatycznie nasunęły się na myśl. Pierwsza to standardowe 'korelacja nie oznacza związku przyczynowego" - może długowieczność nie jest wynikiem krótszego snu, tylko osoby z natury długowieczne mają, także z natury, mniejsze potrzeby w zakresie snu. Innymi słowy osoba, która na siłę skróci sen o nic nie zyska, natomiast będzie chodzić niewyspana :) .
Druga sprawa to wiek grupy badanej. To, co się sprawdza dla grupy 50-81 lat, niekoniecznie musi sprawdzać się dla młodszych...

> ciągle obrażony na administracyjnych torquemadów

Co masz na myśli? :)
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-10-10, 23:08   

Slawomir Wacewicz napisał/a:
... osoby z natury długowieczne mają, także z natury, mniejsze potrzeby w zakresie snu...

Również uważam, że tak to działa.
Slawomir Wacewicz napisał/a:

To, co się sprawdza dla grupy 50-81 lat, niekoniecznie musi sprawdzać się dla młodszych...

No i tak jest . W 10-15 roku życia ilość snu NREM spada z około 8 do 6 godzin w wieku 50-70 lat do 5 godzin. Sen REM również skraca się z wiekiem. Tak przynajmniej pokazuje tabelka z Biologicznych Podstaw Psychologii na str.287.
Moje obserwacje sugerowałyby, że ludzie starsi śpią tyle samo, ale krócej w nocy i podsypiając w dzień. Niestety pomiarów na to nie mam. Jest też różnica między deklarowanym czasem snu a faktycznie zmierzonym.

PS. Gdyby nie Janusz a potem internet pewnie nigdy bym nie poznał tego pana. ;;))
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2010-10-10, 23:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-05, 16:13   

Czy ktoś w Polsce tym się zajmuje ?
Myślałem o TMS w warunkach domowych, ale ultradźwięki mogą dawać większe możliwości i będą łatwiejsze do praktycznej realizacji.
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-11-05, 21:36   

Oj... Zajmują się, pewnie, ale na "domowy TMS" nie ma raczej szans. Zbyt silne pole - wymaga drogich urządzeń, dużo prądu i specjalnie izolowanych pomieszczeń.
To już lepsza stymulacja elektryczna :)
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-06, 22:05   

Masz Pawle jakieś namiary na szczegóły techniczne TMS, stymulacji elektrycznej lub ultradźwiękowej i podobnych ?

Z innej beczki.
Artykuł chyba wart przeczytania. Troche o inteligencji i ciekawa opinia o Polakach.
Szczególnie mnie zastanowiły fragmenty:
Cytat:
Jesteśmy może bardziej kreatywni, ale nie bardziej innowacyjni...
I tu trzeba by się zastanowić jaka jest różnica.
Cytat:
Mamy też niski kapitał społeczny - może dlatego, że wszyscy tak bardzo znają się na wszystkim i nie musimy tak bardzo ze sobą współpracować. Natomiast świat, w którym żyjemy, wymaga bardziej wiedzy intensywnej i specjalistycznej, wymaga wybitnych specjalistów o ogromnym zasobie wiadomości w określonej dziedzinie, znakomicie ze sobą współpracujących.

I zdanie poruszające temat wskazany w nowym motcie Janusza ::)) .
Cytat:
Dopiero gdy do kreatywności i elastyczności dołączymy ogromną wiedzę, profesjonalizm, solidność, wytrwałość, przedsiębiorczość i przede wszystkim zdolność współpracy, będziemy mogli naprawdę zabłysnąć na tle innych narodów.
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-11-07, 05:56   

@Jarek

Przywołany odpowiem ci tak:

Jak już wspominałem, od ponad 30 lat pracuję poza Polską. Wspinałem się jak wszyscy, by w końcu osiągnąć pozycję jakby szefa projektów.
Współpracowałem i współpracuję tak gdzieś z tuzinem różnych narodowości. To pozwoliło mi wyrobić sobie pewne opinie.
W dziedzinie z którą jestem związany, czyli morską elektroniką i elektryką, jesteśmy powszechnie uznawani za jednych z najlepszych na świecie.
Dlaczego? Właśnie głównie dzięki bardzo wysokiej kreatywności. Z innowacyjnością jest nieco gorzej, lecz tylko dlatego, że zapotrzebowanie na nią nie jest tak duże. Ja sam mam całą ścianę dyplomów i pochwał za wprowadzone nowe rozwiązania (niektóre bardzo proste i wręcz głupie, jak np. wyposażenie wszystkich statkowych urządzeń dźwigowych w syrenę i światło alarmowe, działające w momencie pracy. Jakoś na morzu nikomu to nie przyszło do głowy, aż zginął człowiek przechodzący pod pracującym dzwigiem gdy unos spadł na niego.)
Są nacje, które mają duży problem z kreatywnością - to głównie daleki wschód i kraje arabskie. Z kolei postsowieckie kraje nadbałtyckie plus Ukraina i Białoruś dają ludzi bardzo pomysłowych, ale z powodu ogólnie niskiej kultury technicznej, mają oni problemy z twórczym podejściem.
O Niemcach powszechnie mówi się, że dla nich najważniejsze jest by robić. Mniej ważne, żeby zrobić. Ot, taki skrzywiony etos pracy.

ITD, itd.

Generalnie - nie mamy się czego wstydzić, a czasami nawet możemy być dumni.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-07, 10:27   

O polskich elektronikach, elektrykach i ludziach od spraw technicznych na obcych morzach też słyszałem dużo dobrego. Mam nawet takiego sąsiada.

janusz kamiński napisał/a:
O Niemcach powszechnie mówi się, że dla nich najważniejsze jest by robić. Mniej ważne, żeby zrobić. Ot, taki skrzywiony etos pracy.

To wydaje się trochę dziwne, może nawet niesprawiedliwe, bo przecież Niemcy są potęgą gospodarczą, czyli ich metody są ostatecznie skuteczne, ale rozumiem takie nastawienie do pracy, choć go nie popieram.
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-11-07, 10:39   

Jarku,

to wbrew pozorom jest logiczne. Jeżeli większość dorosłego, niemieckiego społeczeństwa ma takie nastawienie do pracy (ja to nazywam protestanckie) to ileż można wykonywać bezmyślnej pracy. Niech tylko jakiś tam procent z tych co "robią" bez przerwy, chce coś wykonać dobrze i solidnie i już mamy wysoki poziom industrializacji. No i solidności to im nie można odmówić.
Odwrotnie niż ludzie kręgu romańskiego (Włosi, Francuzi, Hiszpanie). Ci wspaniale potrafią zbalansować pracę z przyjemnościami życia.

My, Polacy dopiero uczymy się wypoczywać.

Tego Jarku serdecznie ci życzę.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-11-07, 19:26   

Jarek Mazurek napisał/a:
Masz Pawle jakieś namiary na szczegóły techniczne TMS, stymulacji elektrycznej lub ultradźwiękowej i podobnych ?

Oj, szkoda że nie spytałeś o to ze trzy lata temu :(
Wydaje mi się, że co nieco na ten temat było w monografii PAN-u "Biocybernetyka i inżynieria biomedyczna", ale głowy nie dam. Jak tylko znajdę coś na ten temat, dam Ci cynk.
Dużo więcej można znaleźć materiałów opisujących "klinikalia" tej metody. Wystarczy wpisać w Google hasło "transcranial magnetic stimulation".
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-24, 14:24   

Małe doniesienie na temat "tresury bakterii" jako początku ciekawych prac nad żywymi komputerami.

I następny link o naszej cybernetycznej przyszłości (dziedzinie, z która wiążę duże nadzieje), ale już z ryzykownie nieprawdziwą treścią.
Cytat:
To, co zapełnia naszą pamięć, zmieściłoby się na jednej płycie CD. Byle komputer osobisty pamięta nieporównanie więcej niż my.

Choć marzy mi się zrobienie upgrade.

A tu zajawka o zupełnie nowym podejściu do mózgu.
Cytat:
Nie działa na zasadzie "bramka otwarta, bramka zamknięta".
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2010-11-26, 16:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-30, 08:09   

Można już kupić urządzenie do sterowania komputerem za pomocą myśli.
Informacje na tej stronie.
Cena całkiem przystępna i trochę dołączonego oprogramowania, łącznie z SDK.
Myślę, że to alternatywa dla osób sparaliżowanych.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-13, 07:55   

Trochę głupio mi tak się udzielać bez potwierdzenia czy ktoś to czyta, ale niech tam.
Doniesienie o programie komputerowym wspomagającym leczenie ADHD.
Dobry jest pomysł, aby program przypominał grę (bo to wciąga) i zwiększał poziom trudności wraz z postępami "gracza".
Nauka np. języków na zasadzie gry, byłaby również bardzo skuteczna dla dzieci "odpornych" na tradycyjną naukę.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-12-14, 14:15   

Ja czytam :-)
 
 
Robert Różański


Posty: 34
Skąd: Elbląg/Gdańsk
Wysłany: 2010-12-14, 16:44   

też czytam, tylko rzadko piszę (:
_________________
"to nie żarty, to poważna zabawa"
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-12-14, 17:08   

Witam,

Jarku, liczba wyświetleń wątku rośnie. Jeśli założyć, że chociaż część z tych, co wyświetlają, czyta, to nie jest źle :-)
Możesz śmiało kontynuować :-)

Pozdrawiam
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-15, 22:28   

To znaczy, że forum jeszcze nie umarło. ::))
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-17, 18:16   

Google znowu nas pozytywnie zaskakuje. Będzie rozdawać to, co u innych kosztuje niemałe pieniądze.
Przeglądarka ciała
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-12-19, 21:14   

Dobre z tą przeglądarką. Chyba nawet dość dobrze udało się ograniczyć użycie 'pornograficzne', bo inaczej wiadomo, w jakim kierunku by to poszło...

Tymczasem dwie notki prasowe o wpływie kawy na pracę mózgu: jedna z zagranicy, a druga od nas, ze stolicy.

Doniesienia ciekawe, ale jak dla mnie ciekawsze jest to, czego w notkach nie ma (może jest w pełnych tekstach). Pierwsze badanie stwierdza, że mózg pracuje 'wydajniej', ale co z tego, jeśli tej wydajności nie ma na poziomie rozwiązywania zadania. Pytanie brzmi, czy ta wydajność mierzona na poziomie zużycia zasobów przez mózg przełoży się w końcu (np. przy bardziej wymagającym zadaniu) na większą efektywność w rozwiązywaniu zadania? Tego nie wiadomo.

W drugiej notce brakuje informacji, kto był badany. Jeśli niepijące kawy - efekt pobudzenia jest czysto psychologiczny, ale jeśli kawosze, smak kawy kojarzy się ze wcześniejszymi stanami fizjologicznymi wywołanymi kofeiną...
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-30, 11:33   

Nie jest to jeszcze SI ale przykład nauczania bez bezpośredniego kontaktu nauczyciela z uczniem. Ciekawe jakie będą postępy w nauce.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-05, 15:37   Nasze mózgi się trochę kurczą. Mniejsze ale wydajniejsze.

Doniesienie o kurczeniu się ludzkiego mózgu w ciągu ostatnich 20 tys. lat.
To jest ciekawy wniosek:
Cytat:
Prawdopodobnie ustalenie ról, podział na grupy funkcyjne, powołanie wojsk i rządów sprawiło, że człowiek nie jest już zdany tylko na siebie i nie musi być mądry i sprytny by przeżyć.

Istnienie takich bezrobotnych potwierdzałoby tą tezę.

I artykulik o związku między wielkością ciała migdałowatego a "ilością przyjaciół".
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2011-01-05, 17:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-01-06, 00:31   

Doniesienie byłoby interesujące, ale elementarne błędy (m.in. pojemność czaszki neandertali) są przerażające!

Ciekawy jest ten raport o korelacji wielkości ciała migdałowatego z rozmiarem siatki społecznej. To praktycznie kopia badań Robina Dunbara sprzed dekady, z tym że na temat rozmiaru płatów czołowych. Ciekawe, że Lisa Barrett to rodzina Louise Barrett, która ma na koncie książkę z Dunbarem? :)

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2011-01-06, 00:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-10, 08:32   

Dla mnie ciekawostką jest to.
Nie miałem gdzie wpisać, a interesuje mnie czy prawdziwe jest zdanie:
Cytat:
Przyczyny takiego stanu rzeczy są dwie: po pierwsze za małe środki przeznaczane na naukę w Polsce, a po drugie niezbyt wysoki poziom nowych publikacji.

Są one mało odkrywcze, bo na polskich uczelniach nie ma konkurencji i motywacji do prowadzenia badań naukowych
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-01-10, 12:03   

Po pierwsze jest bariera językowa - wielu badaczy nie czuje się na tyle pewnie w angielskim, żeby próbować publikacji za granicą. Tu mamy sporo do nadrobienia.
Po drugie badania to fajne hobby, ale nie żyła złota - zarabia się przede wszystkim na dydaktyce. To znaczy możliwości finansowania badań pojawiło się naprawdę sporo, ale zwykle są to środki na pokrycie kosztów. Ciężko zrobić z tego źródło utrzymania, dużo łatwiej odbębnić kolejne pół etatu na zaocznych.
Zastrzeżenie do ww. jest takie, że piszę to ze swojej perspektywy, tj. anglisty - być może sytuacja np. na politechnikach wygląda inaczej.

PS: jeszcze trzecia rzecz - na awans naukowy i związaną z nim pozycję, możliwości, itd. składają się przede wszystkim literki przed nazwiskiem. W porównaniu z nimi cała reszta CV znaczy naprawdę niewiele, dlatego też skupianie się na tych innych rzeczach nie jest opłacalne.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2011-01-10, 12:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-12, 16:54   Pies pamiętający wiele nazw własnych

Doniesienie o suczce Chaser pamiętającej ponad 1000 nazw obiektów.
PL
ENG
i jak kogoś to bardzo interesuje i chce zapłacić to może wejść tu
Cytat:
Naukowcy przyznają, że nazwy każdej z 1 022 zabawek suczka pamiętała lepiej, niż oni sami.
::))
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-14, 16:07   

Nadchodzi nowa era komunikacji między językowej. Na razie tylko English-Spanish. Art.PL
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2011-01-14, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-01-14, 16:28   

A propos poprzedniego wpisu. Całkiem nowym nurtem w badaniach ewolucji języka jest przyglądanie się zdolnościom poznawczym psów (na naszym Protolangu we wrześniu będziemy gościć Julianę Kaminski z Maxa Plancka w Lipsku, specjalistkę od tego tematu). Trzeba przyznać, że osiągnięcie Chaser jest imponujące.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-17, 08:28   

Nasi naukowcy też mają ambitne projekty.
Chip w mózgu np. do sterowania protezami.
Żeby nie skończyło się na chceniu, z powodów finansowo-organizacyjnych.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2011-01-25, 23:30   

Spokojnie. BCI jest juz tak rozwiniete na swiecie, ze nawet problemy organizacyjno-finansowe (czyli jak wiadomo: niechciejstwo i neofobia) nie powinny przekodzic w projekcie :-)

********************

A tu okazuje sie ze nawet bambinos moga odczytywac "umysly" innych osob:

http://www.rp.pl/artykul/584065.html


Oryginalny raport z badania w moim sklepiku:

LINK
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage