OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
ciekawostki
Autor Wiadomość
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-12-17, 10:43   

Dla mnie narzędzia służą do wytwarzania/obrabiania czegoś.
Wiem, że ośmiornice uważane są za dość inteligentne "stworzenia", ale kokosowa osłonka jest moim zdaniem porównywalna do adaptowanej muszli przez raka pustelnika.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-12-17, 11:31   

Niekoniecznie służą do wytworzenia czegoś, czy obrabiania. Mogą służyć do zdobycia pokarmu. Szympansy robią z gałązek "wędki" do łowienia termitów, czy "dzidy" ostrzone zębami (z kijów) do zabijania małpiatek chowających się w dziuplach drzew.
Narzędzia służące do wytwarzania innych narzędzi, to już wynalazek rodzaju Homo.

Co do kraba pustelnika zgoda, jednak on używa jednej muszli, a nie dwóch na raz. Do tego on przemieszcza się z nią cały czas, a nie wykorzystuje ją intencjonalnie w zależności od sytuacji.
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2009-12-19, 16:56   

Znalazłem linka na "biokompoście": http://biokompost.wordpre...i-i-osmiornice/

Miłego oglądania :)
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-13, 05:39   

Dla kolegów lingwistów to pewnie żadna nowość. Ale mnie to poważnie zastanowiło.
TO JĘZYK BUDUJE NASZ ŚWIAT.
Jest o tym tutaj:http://www.wprost.pl/ar/183962/Jezyk-na-swiat/?I=1407
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-01-13, 08:10   

A co Cię Januszu najbardziej w tym art. zastanowiło ?
Ja np. o śniegu wiedziałem, ale o rosyjskich kolorach już nie.
Autorka artykułu chyba jednak trochę przecenia rolę języka.
Cytat:
Bo ucząc się języka, poznajemy sposoby pojmowania rzeczy i zjawisk. Jeśli tego nie robimy od dzieciństwa, nie uczymy się myślenia. Jak twierdzil Benjamin Whorf, świat jest taki, na jaki pozwala nam język

Chyba że wyraz "język" będziemy rozumieli bardzo szeroko.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-13, 08:22   

Zastanowiło mnie to, że tyle jest naszego świata ile potrafimy opisać. Jest to ważny dowód, jak to podali koledzy w dyskusji o świadomości, że tak na prawdę, bez języka, świadomość jest niemożliwa.
Dopiero co przeczytałem ten artykuł i oczywiście wiele podanych faktów, podobnie jak ty, już znałem. Ale dopiero dzisiaj, wziąwszy to wszystko do kupy, uderzył mnie jak obuchem w łeb.
Muszę to wszystko jeszcze dokładnie sobie przemyśleć.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Mateusz Drost


Posty: 40
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-01-13, 17:56   

Dzikie dzieci, które odnaleziono i jakoś w miarę nauczono je mówić, powiedzą Ci, że jak najbardziej posiadały świadomość i wcześniej myślały obrazami. Myślę, że w codziennym życiu też się nam zdarzają sytuacje, gdy jesteśmy czegoś świadomi i w ogóle nie używamy języka do opisu danego zdarzenia.
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2010-01-13, 18:35   

No coś Ty Mateuszu, dzikie dzieci nie myślą i nie mają świadomości (no i oczywiście mowy)- bo są dzikie ;)

Żartowałem :)
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-01-14, 00:04   

Niestety Wprost udostępnia tylko skrót artykułu, więc ciężko mi się do niego odnieść. Wiadomo, że zwykle takie artykuły powstają przy okazji jakiegoś nowego odkrycia, tj. ogłoszenia nowych badań - niekoniecznie przełomowych, ale dokładających kolejną malutką cegiełkę. Wtedy na potrzeby czasopism popularnych robi się tekst-syntezę, podsumowujący całość badań i okraszony jakąś mocną tezą.

Mogę autorytatywnie powiedzieć jedno. Mocną tezę whorfowską, tj. że różne języki etniczne prowadzą do odmiennych 'obrazów świata' ich użytkowników - uznaje się za obaloną. Owszem, są mocne dowody empiryczne, że język etniczny wpływa nawet na niskopoziomową percepcję (np. doświadczanie koloru), ale są to zdecydowanie różnice drugo- albo i trzeciorzędne. I co do tego kognitywiści (może poza prof. Boroditski) są zgodni.

Nawiasem mówiąc jakość artykułu jest podejrzana. Na początek, tj. w dostępnym skrócie, mamy stwierdzenie że "indianie Hopi posługują się tylko jedną kategorią czasu". Tak twierdził Whorf, po czym zostało to zbadane i okazało się po prostu nieprawdą; rzetelny dziennikarz mógł i powinien ustalić to bez najmniejszych problemów.

Natomiast generalnie zgadzam się z wnioskami, że język jest konstytutywny dla naszego myślenia, ale żeby to odpowiednio rozwinąć wychodząc poza poziom banalnych ogólników potrzeba więcej, niż dwóch zdań, czy dwóch akapitów. Myślenie językowe i niejęzyykowe jest po prostu jakościowo różne. Na początek trzeba jednak przeprowadzić podstawowe rozróżnienie: 'language' vs 'a language'. To, czy posługujemy się językiem polskim, angielskim, czy plemienia Hopi ma znaczenie, ale najwyżej drugorzędne. To, czy posługujemy się jakimś językiem, czy nie posługujemy się nim w ogóle ma znaczenie absolutnie kapitalne.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-14, 07:19   

Cytat:
To, czy posługujemy się językiem polskim, angielskim, czy plemienia Hopi ma znaczenie, ale najwyżej drugorzędne.


Czuję się tutaj "za cienki", aby się spierać. Ale mimo tego chciałbym zwrócić uwagę na:
- stosowanie idiomów, które chyba są niezmiernie ważne w języku codziennym (vide: za cienki). Ubierają one świat w zupełnie inne barwy i to bardzo abstrakcyjne.
- czy gramatyka, jak np. porządek zdania nie wpływa na charakter narodu? Oczywiście mam na myśli Niemców z ich niesamowicie zdyscyplinowaną gramatyką.
- czytałem, że struktury języków orientalnych (pismo w szczególności) powodują, że tak powiem, holistyczny odbiór otoczenia, bez koncentracji na głównym motywie. Dokładnie odwrotnie niż w językach europejskich.
- jako osoba raczej dwójęzyczna często nieświadomie odczuwam potrzebę wyrażenia jednej myśli po polsku, a innej po angielsku, bo tak mi lepiej pasuje do opisu.

Dlatego śmiem sądzić, że jakim językiem się posługujemy ma duże znaczenie.
Może nie pierwszorzędne, ale też nie drugorzędne ::))
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2010-01-14, 07:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2010-01-15, 11:55   

Sławek:
Cytat:
Teza o dwóch gatunkach małp mówiąc szczerze w ogóle do mnie nie przemawia.


A do mnie jak najbardziej. Zmiana jaką była (dziedziczna!!!) fuzja dwóch małpich chromosomów akrocentycznych i powstanie nowego gatunku (46) nie sposób wytłumaczyć mutacją u jednego osobnika- do tego dziedziczną.

Jeszcze raz powoli:
Ludzki chromosom o numerze 2, powstał z dwóch (akrocentrycznych) chromosomów małpich. Fakt.
Szympansy (ale i goryle, i orangutany) mają 48 chromosomów. Fakt.
Ludzie mają 46 chromosomów. Fakt.
Miejsce szczególnie łamliwe w ludzkim chromosowie nr 2 znajduje się w miejscu pradawnej fuzji tych dwóch małpich chromosomów. Fakt.

Gdybyśmy (osobnicy Homo) powstali z naszego wspólnego kladystycznie z szympansami przodka, mielibyśmy 48 chromosomów. Gdyby w przypadkowej mutacji taka zmiana (na 46 chromosomów) nastąpiła u jednego osobnika/czki, jakie miałaby szanse na zaistnienie w populacji? Według mnie żadne.

Mój scenariusz: kilka milionów lat temu, dwa podgatunki protoszympansów (u których chromosomy w innej kolejności ustawiają się podczas mitozy, lub inaczej łączą się z wrzecionem kariokinetycznym) "wpadają" na siebie. W efekcie tego po skrzyżowaniu powstają osobniki potomne- wszystkie od razu (już od stadium podziału zygoty) o liczbie chromosomów 46.
A tak na marginesie DNA szympansa jest bliższy ludzkiemu niż gorylemu, mimo takiej samej liczby chromosomów.

Czy mam dowody- nie. To tylko moje spekulacje. Liczę, że ktoś kiedyś dokona sztucznego zapłodnienia komórki jajowej bonobo i plemnika szympansa zwyczajnego. Zobaczymy co wtedy z takiej blastuli lub moruli wyjdzie.
Ja na razie znalazłem mnóstwo podobieństw i analogii z różnych dziedzin między kobietami a samicami bonobo oraz między mężczyznami a samcami szympansa zwyczajnego.
Jak będziecie ciekawi to opracuję to i zaprezentuję kiedyś na forum.

Czy nikt poza mną nie zauważył tego wcześniej?- sądzę, że mnóstwo badaczy/ek. Tylko oni ryzykują całe swoje życie, reputację, dorobek naukowy. Bycie pariasem w nauce, dla badacza to wyrok smierci. Ja jestem zwykłym lekarzem, który ma gdzieś, co pomyśli i powie o nim naukowy establiszment. Dlatego nie muszę się liczyć z wielkimi tego świata.


Sławek:
Cytat:
Dlaczego hybrydowe samice miałyby dziedziczyć cechy tylko samic (a nie np. babek od strony ojca), a samce - samców? Itd. itp.


Bardzo dobre pytanie.
A po kim samice dziedziczyły mDNA?- Po swojej matce (babce, prababce ...)
Tak samo RNA pochodzi od matek.
Analogicznie Y-DNA u samców pochodzi tylko od ojców (ich ojców,- dziadków ...)
Do tego jak mało wiemy o genetyce, świadczą niektóre mutacje autosomalne. Ta sama zmiana w tym samym miejscu, na tym samym chromosomie może wywoływać zupełnie inne zespoły chorobowe w zależności od tego, czy chromosom jest dziedziczony po ojcu, czy po matce.
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
Ostatnio zmieniony przez Piotr Cękiel 2010-01-15, 12:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2010-01-15, 12:01   

A teraz już na temat :)

Chcę poznać wasze zdanie w takiej sprawie:

Mężczyzna lat np. 47, po studiach, stanowisko kierownicze, doznaje udaru mózgu. Jest to udar bardzo selektywny- zniszczone zostają tylko dwa ośrodki Broki I Wernicka.

Czy waszym zdaniem mężczyzna jest świadomy siebie i otaczającego świata- czy nie?
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-15, 14:00   

Chyba został zaatakowany widłami???
Powiedziałeś, że zostały zniszczone, więc nie ma gradacji defektu. Ja tak całkiem nie jestem pewien o możliwym wpływie na świadomość, bo oba ośrodki raczej związane są z mową. A to tylko część języka. Czy zmieni się również sposób myślenia? Ojciec mój wyprowadzał pacjentów po wylewach z utraty mowy dosyć ładnie. Ale czy były to Broka i Wernicki na raz?
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-01-15, 14:39   

Odnosnie etykietek: bol, odczucie, wspomnienie, obraz to nie etykietki, ale wlasnie stany - mozliwe ze dosc trudne do wyodrebnienia i odroznienia jeden od drugiego. Zeby miec etykietki, potrzebujemy slow. Oczywiscie wydaje sie nam, ze "na wlasne potrzeby stany wyrozniamy bardziej pierwotnie i etykiety nie sa niezbedne", ale myslimy to z perspektywy istoty jezykowej, ktorej doznania tak czy inaczej sa organizowane jezykowo. Tak naprawde jak tylko probujemy wlaczyc introspekcje momentalnie pojawia sie dialog wewnetrzny...

Co do dwoch gat. malp - obie moje watpliwosci pozostaja. Bonobo i szympansy rozdzielily sie dlugo po ich wspolnym przodku z czlowiekiem. Zupelnie nie ma gdzie tej fuzji wpasowac w obecny zapis paleo-antro. Poza tym czysto meskie/kobiece' dziedziczenie typu mtDNA to raczej margines.

Co do afazji, oczywiscie taki czlowiek bedzie 'swiadomy' (przy czym proponuje zrekonstruowanie pytania, zeby uniknac tego slowa-pulapki).
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2010-01-15, 22:06   

Cytat:
Bonobo i szympansy rozdzielily sie dlugo po ich wspolnym przodku z czlowiekiem.


Przyznam, że tu mnie zaskoczyłeś. To, że wielu badaczy tak uważa nie przedstawiając żadnych dowodów- to wiem. Jeśli jednak Ty też tak uważasz, to podaj argumenty za takim stanem- albo ich źródło. To mnie ciekawi.


Cytat:
Poza tym czysto meskie/kobiece' dziedziczenie typu mtDNA to raczej margines.



Margines czego? Zarówno mDNA, Y-DNA, czy RNA to ważne dane dla komórki i jej funkcjonowania- do końca niezbadane. Jeśli ważne jest nawet autosomalne DNA, czy pochodzi od matki, czy od ojca- to wymienione w zdaniu wyżej DNA ma kapitalne znaczenie.
Możesz oczywiście nie przyjmować tego do wiadomości. Jednak co innego zbadać i stwierdzić błąd- a co innego ignorować.
Ja nie upieram sie przy swoim zdaniu, ale chcę żeby to odrzucić w sposób naukowy, a nie "bo mi się tak wydaje".
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-01-16, 23:49   

Wiesz, nie jestem biologiem i nie udzielę fachowych odpowiedzi.

Ale jeśli chodzi o bonobosy-szympansy, to temat oczywiście był badany. Tutaj jest artykuł, który rozważa Twoją hipotezę, tj. wspólnego przodka przez rozejściem się linii ludzi i Pan. Jednak wnioski są te same, co w poprzednich badaniach (zob. tabelka), tj. że bonobo i 'zwykłe' szympansy rozdzieliły się dopiero 1 do 1.3 mln lat temu - prawdopodobnie w wyniku powstania rzeki Kongo.

Poza tym, jak mówiłem, nie ma jak tej hipotezy 'hybrydowej' wpasować w dane kopalne. Wczesne australe były mocno dymorficzne, co sugeruje raczej model szympansi, a w każdym razie fizyczną walkę samców o samice. Dopiero znacznie później erectusy były jakby bardziej 'ludzkie'.

Co do mtDNA itd. to jak wyżej - nie jestem specem, ale z tego, co ja wiem o dziedziczeniu, zdecydowaną większość fenotypu zależy mniej więcej tyle od ojca, co od matki. I to chyba jest dość intuicyjne. Pozwolisz więc, że przerzucę piłeczkę - Ty podaj dane, które wskazywałyby na co innego :) .

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Mateusz Drost


Posty: 40
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-01-17, 12:40   

W przypadku, gdy rodzi się dziewczynka to więcej genów posiada od matki z powodu mitochondriów. Natomiast gdy rodzi się chłopiec to oprócz mitochondriów należy zwrócić uwagę na to, że chromosom Y, pochodzący od ojca, zawiera mniej genów, niż chromosom X należący do matki. Ostatecznie okazuje się, że matka zawsze przekaże dziecku więcej swojego DNA niż ojciec.
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-01-25, 14:34   

Szympansy nakręciły film!
Cytat:
The apes are unlikely to have actively tried to film any particular subject, or understand that by carrying Chimpcam around, they were making a film.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Piotr Cękiel


Posty: 172
Skąd: Puławy, Leźnica Wielka, Łódź
Wysłany: 2010-01-28, 10:11   

Artykuł o echolokacji nietoperzy. Pewnie część użytkowników już go czytała, ale ja dopiero teraz na to trafiłem i linkuję jako ciekawostkę:

http://www.plosbiology.or...al.pbio.0050100
_________________
W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić!
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-30, 05:44   

Osiągnąłeś sukces a mimo to czujesz się znerwicowany, zestresowany i w ogóle źle?
Możesz być jednym z tych co cierpią na Impostor Syndrome (zespół oszusta).
W obszarze badań psychologii i psychiatrii znaleźli się ludzie, którzy osiągnęli jakiś tam sukces. Okazało się, iż wielu z nich cierpi i to bardzo, na coś dziwnego - myśli ich są skażone przekonaniem, że osiągnięty sukces w życiu jest nie dlatego, że po prostu są dobrzy, ale dlatego, że splot okoliczności, przypadek, czy co tam jeszcze doprowadziły do ich sukcesu. Czują się nieadekwatnie, by to przełamać popadają w pracoholizm i perfekcjonizm, a w końcu w nerwice i depresje.

Prof. Manfred Kets de Vries z INSEAD (kto wie, czy nie najlepsza szkoła biznesu i zarządzania na świecie) napisał "Impostor Syndrome: The Shadow Side of Sucess", co można znaleźć tutaj:

http://paris-institute.co...edImpostors.pdf

Świat jeszcze nigdy nie był taki jak teraz (przynajmniej dla szerokiej rzeszy ludzi). Umysł nie nadąża za zmianami dostatecznie szybko. Coraz więcej ludzi potrzebuje pomocy psychiatry czy psychologa. I ludzie sukcesu też mają swoje syndromy. Ciężka jest droga do szczęścia...

Pozdrawiam

ps. może ktoś z kolegów zetknął się z polskim określeniem Impostor Syndrome? Angielskie impostor ma nieco inne zabarwienie niż polskie oszust.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2010-01-30, 07:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-02-05, 02:24   

CIACH!!!

Dyskusja o świadomości przeniesiona tutaj.

Zainteresowanym polecam też wyszukanie wątków ze świadomością w tytule...

Pozdrawiam

PS: teraz nie wiem gdzie wkleić tego linka ::))

Nieświadomi przemówili
Scan unlocks vegetative patients
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2010-02-05, 02:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-02-21, 01:37   

Niejako dopisek do poprzedniego linka (choć sprzeczności nie ma, to jednak każe się zastanowić):

Belgian coma 'writer' Rom Houben can't communicate
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-14, 14:50   Wykorzystujemy tylko % mózgu ?

Nie mogę znaleźć dyskusji o procentowym wykorzystaniu mózgu, więc tu wklejam art. o tym micie.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-03-15, 00:16   

Ciekawe - dokładnie o tym samym myślałem szukając wczoraj na forum przypadków 'bad science' a właściwie 'bad reporting', tj. linków do prasy popularnej, która raportuje jakieś badanie wywracając je po drodze do góry nogami. Jeśli ktoś pamięta jakieś takie wpisy, proszę o odpowiedź tu albo bezpośrednio o wiadomość. Chcę zrobić zestawienie: tekst oryginalny - raport w BBC - raport w GW - wiadomość w 'Deserze' :) .
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-03-25, 06:44   

Oto świeża wiadomość z Nature (via Rzepa), która chyba najbardziej zainteresuje Piotra i doda coś do jego hipotezy.

http://www.rp.pl/artykul/..._z_Syberii.html
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2010-06-30, 18:14   

Jest taka słynna przeróbka utworu zespołu metalowego Behemoth, gdzie pod angielski (z elementami greckiego) tekst zostały podłożone podobnie brzmiące absurdalne polskie słowa. Zauważyłam, że tak osłuchałam się z wersją "alternatywną", że gdy odpaliłam sobie wersję "normalną" to zamiast angielskich słów, słyszałam polskie. Ciekawa jestem czy tak zadziałało "złudzenie Behemota" czy te słowa naprawdę są aż tak podobne? Skłaniam się ku pierwszej wersji, ale wklejam obydwie wersje, aby każdy mógł przeprowadzić na sobie ten prosty eksperyment.

Oto wersja alternatywna a tu wersja oryginalna z napisami
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
Ostatnio zmieniony przez Maria Borkowska 2010-06-30, 18:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-07-01, 10:14   

Percepcja mowy jest w dużej mierze zadaniem top-down: dopasowujemy bodziec dźwiękowy do słów, które już znamy, a w szczególności do tych, które akurat spodziewamy się usłyszeć. Czasami bywa tak, że z całego akapitu w obcym języku rozumiemy ze dwa wyrazy, aż ktoś powie nam kontekst, a wtedy cała reszta układanki nagle wpada na miejsce. Ja nie mam wątpliwości, że bez napisów nie 'zrozumiałbym' Behemota w żadnej wersji.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-07-10, 09:04   

Przepraszam, że źródło nie jest "wielce naukowe", jak prześmiewczo mawia o swojej pracy znajoma pani profesor, ale temat jest ciekawy.
Wpływ głosu na atrakcyjność
Dotyczy to również polityków (Senyszyn) jak i wykładowców, których nie da się słuchać.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-07-10, 20:28   

Cytat:
Antropolog Albert Mehrabian zauważył, że kiedy ludzie rozmawiają ze sobą, jedynie 7 proc. informacji przekazują słowami, 55 proc. - mową ciała i 38 proc. - brzmieniem głosu. Jeśli poskromiliśmy już naszą mowę ciała, skoncentrujmy się na głosie

Problem ze źródłami 'nie wielce naukowymi' jest często taki, że niedouczony autor (tu: autorka), nawet jeśli dotrze do fajnego badania, zraportuje je niedokładnie, a na koniec (tu: na początek) błyśnie erudycją dodając jakąś zasłyszaną kiedyś 'mądrość' - której co prawda nie zweryfikował, bo i po co - najlepiej coś ze standardowego inwentarza, jakieś 7-38-55 Mehrabiana, jakieś 10% mózgu, czy inne 200 eskimoskich słów na śnieg. Ja rozumiem, że zajrzenie do źródeł może boleć, ale przecież zwykła Wikipedia wystarczy, żeby sprawdzić, co konkretnie "zauważył Mehrabian", zanim się palnie głupotę na piśmie.

Cytat:
Naukowcy wnioskują, że takie wyczucie odziedziczyliśmy po naczelnych. Do tej pory, kiedy panowie - szympansy krzyczą, panie - szympansice w okolicy mogą ocenić siłę sąsiadów i dzięki temu poziom atrakcyjności - tylko i wyłącznie na podstawie głosu.

Jak się jest szympansem i się żyje w gęstej dżungli z widocznością na dwa metry, to takie wnioskowanie miałoby nawet sens (chociaż szympansy w jednej społeczności się znają i wiedzą bez słuchania, kto jest jak silny). Jak się jest hominidem i mieszka na sawannie, to samca, którego się słyszy, również się widzi. Jak ta samice tego samca widzi, to ma jego siłę oceniać po głosie??
Jako fana 'podejścia ewolucyjnego' cieszy mnie jego rosnąca popularność, ale jeszcze bardziej cieszyłoby mnie, gdyby autorzy takich notek coś przeczytali i trochę się zastanowili zanim zaczną sobie tym hasełkiem, mówiąc dosadnie, gębę wycierać.

A najlepsze jest to, że badanie samo w sobie jest bardzo ciekawe.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2010-07-10, 22:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-07-12, 21:06   

Witam,

głupoty wypisywane na temat badań Mehrabiana są tym dziwniejsze, że tu nawet do źródeł nie trzeba zaglądać - wystarczy tylko, we właściwy sposób, użyć mózgu :-) Przecież już chwila zastanowienia wystarczy, żeby wyczuć, że coś jest nie tak z tymi "7 procentami". Wychodziłoby na to, że nie trzeba się uczyć języków obcych, bo, świetnie operując głosem i mową ciała, Polak może prawie wszystko po polsku wytłumaczyć Hindusowi - przecież straci tylko 7 procent informacji :-)

Pozdrawiam

P.S. również jestem fanem podejścia ewolucyjnego
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage