OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
Koncentracja uwagi
Autor Wiadomość
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-21, 13:48   

Oczywiście nadmierna koncentracja nie jest najbardziej charakterystycznym objawem autyzmu, czy Zespołu Aspergera. Choć (wymagający weryfikacji) artykuł w Wikipedii o ZA, w części o możliwych plusach zespołu (Mocne strony i wybitne osiągnięcia), zawiera takie zdanie:
Cytat:
Dziś analizuje się korzyści i straty, wynikające z Zespołu Aspergera, ponieważ istnieje wielu dorosłych zdiagnozowanych w kierunku ZA lub autyzmu, którzy osiągają wybitne sukcesy w różnych dziedzinach, być może jako bezpośredni rezultat daru intelektualnego oraz ponadprzeciętnego skupienia i motywacji, które wynikają z syndromu.
_________________
"...jeśli tylko potrafimy sobie coś wyobrazić, to prędzej czy później ktoś to zrobi..."
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-06-21, 13:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-06-21, 21:44   

Witam,

gdybym miał szukać bieguna dla maksymalnej koncentracji szedłbym raczej w kierunku medytacji, a konkretnie tych technik, które polegają na skupianiu uwagi na czymś (oddychaniu, koanie itp.).

Pozdrawiam
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-06-21, 21:45   

Jest też takie (jedno z tysiąca) wyjaśnienie autyzmu, że umysł/mózg jest po prostu bardziej zmodularyzowany. Komunikacja na zewnątrz modułu jest gorsza, ale wewnątrz lepsza; innymi słowy, poszczególne wyspecjalizowane ośrodki nie współpracują ze sobą (stąd upośledzenie), ale same w sobie działają sprawniej.
Takie wyjaśnienie 'omijałoby' kwestię uwagi / koncentracji uwagi.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-07-03, 21:20   

Jakiś czas temu oglądałem dokument, w którym poruszono miedzy innymi temat uwagi wzrokowej. Padło tam takie stwierdzenie, że człowiek jest w stanie skupić wzrok tylko na jednym, góra trzech obiektach na raz. Szkoda, że nie było rozwinięcia.
Może są dostępne jakieś wyniki badań na ten temat ?
Ciekaw jestem czy "skupienie wzroku" szybko i wielokrotnie "omiata" pole widzenia i przekazuje dane do mózgu, który dalej skleja dane.
Czy może widzimy kilka obiektów jednocześnie (równolegle) i nasz mózg równolegle przetwarza te dane.
Można by przeprowadzić doświadczenie ustalające mierzalne różnice w jakości skupienia uwagi na kilku obiektach (np. wyświetlanych na ekranie dużego monitora z bliska) w porównaniu z jednym obiektem.
Trzeba by porównać obiekty o różnych cechach.
Proszę o pomoc w zaplanowaniu takiego doświadczenia.
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-07-04, 01:04   

Może nie chodziło o uwagę, a o subitację?

http://en.wikipedia.org/w...ng_and_counting
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Tomasz Komendziński

Posty: 168
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-07-04, 01:40   

Leszku,
zgadzam się z Tobą. Dla mnie to jest o tyle interesujące, że medytacje 'open monitoring' ('otwartej uważności') można traktować jako metodę neurofenomenologii, a to mnie bardzo interesuje. W tekstach Lutza, które wklejam poniżej mowa jeszcze o 'focused attention' ('skupionej uważności'). Lutz jest jednym z badaczy, którzy brali i biorą udział w badanich z mnichami buddyjskimi w Waisman Laboratory for Brain Imaging and Behavior . Jest autorem wielu interesujących tekstów i raportów z badań. Dwa Attention regulation and monitoring in meditation (ten sam też tu ) oraz Meditation and the Neuroscience of Consciousness ogólniejsze i jeden eksperymentalny Neural correlates of attentional expertise traktują o tych 'uważnościach'. Zainteresowanych zapraszam na strone Lutza . Co interesujące na stronie wspomnianego laboratorium kierowanego przez Davidsona pojawiła się informacja o medytacji stosowanej w szpitalach i szkołach . Chodzi chyb przede wszystkim o 'focused attention' ('skupioną uważność').

Jarku,
Ciebie być może zainteresuje coś co można poszukać na stronie Kevina O'Regana. Wspominam o tym nie tylko z pobudek czysto egoistycznych (ten pogląd jest mi bliski), ale również dlatego, że tekst o którym mowa jest dostepny po polsku (a to nie jest częste).
Wpierw można zerknąć do A simple introduction to the sensorimotor approach to understanding the quality of sensory experience, with some change blindness demos and nice pictures , gdzie znajdziesz tezy do sensomotorycznego ujęcia widzenia z obrazkami, a na jednym interesujace Ciebie 'omiatanie'. Prawdziwa prezentacja to artykuł A sensorimotor account of vision and visual consciousness napisany przez O'Regana z Noe (razem z komentarzami to 93 strony w dwóch szpaltach). Nawiasem mówiąc to kolejny przykład współpracy filozofa z naukowcem eksperymentalnym.
To właśnie ten tekst (J.K. O’Regan Alva Noe: Sensomotoryczne ujęcie widzenia i świadomości wzrokowej) dostępny jest w znakomitej zbiorówce tłumaczeń przygotowanych przez kolegów z poznańskiej kognitywistyki (gratulacje !) pod redakcją Andrzeja Klawitera Formy aktywności umysłu. T. 1 . Ujęcia kognitywistyczne . Pierwszy tom nosi tytuł "Emocje, percepcja, świadomość". Za miesiąc ukże sie drugi tom tej książki. Oba tomy nie tyle warto, co trzeba kupić.

Pozdrawiam
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-07-04, 10:45   

Sławku, nie chodziło mi o umiejętność szacowania.
Raczej o coś takiego jak przy oglądaniu meczu z kilkoma piłkami.
Czy bylibyśmy w stanie tak samo uważnie obserwować graczy przy jednej piłce co przy np. 4 piłkach, przy założeniu, że obejmujemy wzrokiem całe boisko ?
Czy "jakość" uwagi podzieliła by się na 4, czy mecz nie miałby sensu dla widza ?

Inny przykład to technologia Picture in Picture w TV. Wprawdzie istnieje Multi-PIP, ale częściej widujemy jeden dodatkowy (mniejszy) obraz w podstawowym obrazie. I nie służy on do jednoczesnego oglądania 2 kanałów, tylko do spoglądania od czasu do czasu np. czy już skończyły się reklamy na tym mniejszym.
Stosuje się w TV przemysłowej podział obrazu np. na 16 okienek, ochroniarz musi patrzeć na kilka monitorów "na raz", ale chyba jego praca nie polega na skupianiu się na ciągłości 16 akcji.

Wydaje się więc, że w związku z ograniczeniami pamięci krótkotrwałej i dostępu do niej, trudno jest skupić się na kilku odrębnych i zmieniających się obrazach.

Mam wrażenie, że można łatwo stworzyć program komputerowy testujący tę właściwość umysłu u każdego z nas. Trzeba by na początek rozpoznać poziom skupienia (prawidłowości odczytu informacji) z jednym obrazem a następnie wykonywać ten sam test przy rosnącej ilości obserwowanych, oddzielnych i ciągle zmieniających się obiektów.
Być może ciekawe wnioski pojawiłyby się przy wyświetlaniu różnych obrazów dla każdego oka (w specjalnych okularach).

Dziękuje za inne naprowadzenia, dzisiaj do nich pozaglądam.
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2009-07-05, 13:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-10-16, 08:32   

Artykulik na temat wspomagania się "nieograniczoną" siłą woli.
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-10-17, 10:40   

Trochę mnie nie było i taki ciekawy temat opuściłem... :)
A co, drodzy Koledzy, powiecie na taką hipotezę: uwaga jako układ bramkujący, sterowany potencjałami P300? A koncentracja po prostu jako zdolność do skupienia uwagi, czyli niejako chwilowy parametr "układu uwagi".
Ot, takie cybernetyczne podejście do sprawy ;)
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-10-29, 16:12   

Do P300 jeszcze wrócę jak doczytam. Na razie wiem, że można to wykorzystać do BCI i przy wykrywaniu kłamstw. Dodam jeszcze, że od kilku dni mam dostęp do medycznego EEG, ale wychodząca z niego sieczka danych na razie nic mi nie mówi.

Za to pod wpływem artykuliku z WP o nieprzygotowaniu pięciolatków do szkoły, doszedłem do pewnych wniosków osobistych.
Cytat:
Ale z roku na rok coraz trudniej będzie nowym uczniom uczyć się tradycyjnego pisania, coraz trudniej będą się również skupiać na lekcjach, przyzwyczajone do wielozadaniowości (ang. multitasking), zajmując kilkoma sprawami jednocześnie...

Uświadomiłem sobie, że tradycyjna forma wymiany informacji coraz mniej mi odpowiada.
Drażni mnie kwiecisty język, gdzie jest więcej ozdobników niż treści.
Pod wpływem Janusza, ostatnio nie czytam ale słucham Ubika. Ale robię to w Media Playerze z prędkością 1.5 , bo jest tam możliwość przyśpieszenia bez zwiększania częstotliwości. Przy tej prędkości treść jest jeszcze zrozumiała, a nie tracę czasu na pauzy, czy rozciągnięcia wyrazów.

Teksty wolę czytać w formie hipertekstu, w układzie encyklopedycznym, a pisać niesekwencyjnie. Elementy powtarzalne chętnie bym zawarł w procedurach.

Gdy jeszcze studiowałem, to na ślimaczych wykładach, jednocześnie słuchałem, streszczałem aktualny wykład i projektowałem jakiś program komputerowy lub układ elektroniczny. Preferowałem taki rodzaj koncentracji i optymalne wykorzystanie moich mocy przerobowych.

Uważam, że np. w nowoczesnej powieści akcja powinna być opisana na oddzielnej ścieżce/warstwie, a do opisów postaci, przyrody, czy innych mniej istotnych faktów, powinny być linki dla chętnych. Najlepiej gdyby można było wybrać profil czytelnika.
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2010-10-30, 10:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-11-05, 07:47   

@Jarek

Jak wnioski osobiste, to ja sobie pozwolę na osobiste pytania.

Powiedz mi Jarku jak ty jesz?
Czy celebrujesz posiłek, czy zjadasz w biegu co tam popadnie?
Jesz trzydaniowy obiad w 5 minut, czy rozkoszujesz się nim przez 2 godziny?
Czy komponujesz posiłki, czy po prostu zaspokajasz głód?

Widzisz, podobnie jest z przyswajaniem wiedzy i/lub z czytaniem książek.
Można najkrótszą drogą do celu, ale też można poszukiwać i znaleźć przyjemność w samym procesie przygotowania i konsumpcji.
Sam proces uczenia i dywagowania, czyli w pewnym sensie nie tylko działanie wprost do przodu, ale również wszerz, na boki, może być również niezmiernie interesujący i dodatkowo przyjemny.

Na końcu zawsze będzie pytanie: czy jako wykształcony (i w pewnym sensie spełniony) człowiek, lepiej być wysoce, wąsko-specjalizowanym fachowcem, czy dyletantem, mającym obszerną wiedzę z wielu dziedzin.

Serdeczności
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-05, 09:27   

Niestety tak jak piszesz, jem 3-daniowy obiad w 5 minut. Od momentu obudzenia do wyjścia do pracy potrzebuję 10 minut. W tym czasie się kąpię, myję zęby i ubieram - prawie jednocześnie. Tak mi zostało z wojska.
Są sprawy, którymi się delektuję, ale większość chcę załatwić szybko i skutecznie.

janusz kamiński napisał/a:
... czy ... lepiej być wysoce, wąsko-specjalizowanym fachowcem, czy dyletantem, mającym obszerną wiedzę z wielu dziedzin.

To jest pytanie otwarte. Są ludzie, którym jest dobrze jako wąskim specjalistom, inni spełniają się w wiedzy ogólnej/szerokiej, jeszcze inni próbują to połączyć, a są też tacy, którym wystarczy "M-jak miłość" i teleturnieje. Żadna droga nie jest lepsza ani gorsza.

Mnie interesuje kilka dziedzin, w 2 próbuje się specjalizować, w 1 bardzo szczegółowej chciałbym być jednym z najlepszych na świecie.

Największą przyjemność sprawia mi:
- nie przeczytanie jak coś działa, tylko odkrycie tego samemu, choćby było to już odkryte 2000 lat temu;
- tworzenie (projektowanie) programów i urządzeń, czuję się wtedy jak Bóg.

Tym się właśnie delektuję, wtedy zapominam o reszcie świata. Po zakończeniu prac potrzebuje trochę czasu na powrót do realu.
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-11-05, 09:40   

No to wszystko z tobą w porządku ::)) .

Bo ja sobie wymyśliłem (pewnie wtórnie, bo trudno w dzisiejszych czasach być odkrywczym) Teorię Codziennych Małych Strachów i Małych Nagród.
Tak pokrótce: mały strach - czy mam stały dostęp do papierosów (palacz, niestety); mała nagroda - mam w lodówce czekające na dobry moment jabłko, colę, kabanosa.

Trzeba sobie życie umilać ;;))
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Jarek Mazurek.


Posty: 700
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-11-05, 15:54   

Ja nałogów chyba nie mam, dlatego nie jestem w stanie zrozumieć cierpień palacza gdy nie ma papierosów, albo jest zakaz palenia.
W temacie strachów : czuję mały dyskomfort gdy zapomnę wziąć komórki i przy braku dostępu do internetu.
Jednak jadąc na wakacje, nad jezioro, przez 2 tyg. mogę spokojnie żyć bez zdobyczy cywilizacji i jest mi z tym dobrze.

Ciekaw jestem jak niemożność zapalenia wpływa na koncentrację przy pracy.
Ja pisząc jakiś program potrafię się skupić nad nim przez kilkanaście godzin (tak bywało).
Nie muszę wtedy jeść ani pić. Czy palacz musi co godzinę wyjść na papierosa albo palić w trakcie, czy są takie zajęcia, że zapomina o nałogu ?
Ostatnio zmieniony przez Jarek Mazurek. 2010-11-05, 15:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-11-05, 16:05   

Sam napisałeś, że jak jedziesz na wakacje, to zapominasz o codziennych strachach.
Przestawiasz swój mindset na wakacyjno - grillowy i jest OK.
Nie wiem jak inni palacze (ja nie jestem uzależniony od nikotyny, tylko mam brzydki nawyk), ale gdy ja pracuję, to papierosy mogą nie istnieć.
Lecz - kawa (piję z 7), impreza, książka w wiadomym miejscu - papieros MUSI być.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-11-06, 06:37   

Dedykuję ci Jarku moje nowe motto.
Zwolnij.
Jedzenie posiłku w 3 minuty jest nie tylko niezdrowe, ale tracisz coś ważnego, co rozświetla nasze krótkie życie.
_________________
"Gdy zastanawiam się nad sobą i swoimi sposobami myślenia, jestem bliski wniosku, że dar fantazjowania znaczył dla mnie więcej niż mój talent przyswajania wiedzy."
ALBERT EINSTEIN
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage