OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
Neurochemia a miłość
Autor Wiadomość
Marcin Ciesielski

Posty: 29
Skąd: Kutno, Warszawa
Wysłany: 2006-11-22, 00:05   Neurochemia a miłość

Niedawno znalazłem w usenecie bardzo ciekawy post, demaskujący często przedstawianą w nienaukowych czasopismach teorię o roli fenyloetyloaminy w powstawaniu miłości. Przodowały w tym zwłaszcza rozmaite czasopisma kobiece.
http://42.pl/u/nVf napisał/a:
Temat: Re: Milosci hormony
Od: Quasi <quasi-biolog@NOSPAM.gazeta.pl>
Data: Sat, 04 Nov 2006 14:03:37 +0100
Grupa dyskusyjna: pl.sci.biologia
MsgID: news:eii339$adu$1@inews.gazeta.pl



Chodzi mianowicie o rzekomy zwiazek 2-fenyloetyloaminy ze stanem "milosci". Naukowa literatura nic o zwiazku miedzy beta-PEA a miloscia nie wspomina. Malo tego, w ogole - o ile sie zorientowalem - rola fenyloetyloaminy w ludzkim ukladzie nerwowym wydaje sie skromna i jest chyba nienajlepiej poznana. W kazdym razie nie ukazal sie zaden artykul - a przynajmniej ja nie moge takowego znalezc - ktory wiazalby ta substancje ze stanem psychicznym popularnie zwanym "miloscia"/"zakochaniem".
Przeglad literaturowy kazdy moze zrobic sobie sam - nizej podaje linki do kluczowych IMHO artykulow, a dalsze "sledztwo" nalezy rozpoczac od opcji "Related articles":
[ http://tinyurl.com/ymsomf ] - przegladowka 1995r
[ http://tinyurl.com/ycyadb ]
[ http://tinyurl.com/y9u3fm ]

Juz dawno mnie zastanowilo, skad sie ow humbug (tj. relacja PEA-milosc) wzial w literaturze popularnonaukowej. Stawiam hipoteze, ze jest to wynik zwyklej pomylki nomenklaturowej, moze ekwiwokacji ("sementycznego naduzycia"/"skrotu myslowego" - jak to sie dzisiaj mowi...). Otoz termin "fenyloetyloamina" moze odnosic sie zarowno do zwiazku 2-fenyloetyloamina [CAS: 64-04-0] (hiralna 1-fenyloetyloamina to juz inna bajka - bez biologicznego znaczenia), jak i do *klasy zwiazkow* obejmujacej wiele substancji - zarowno endogennych jak i egzogennych - psychoaktywnych, w tym 3 niezwykle wazne neurotransmitery: katecholaminy - adrenalina, noradrenalina, dopamina. Katecholaminy (zwlaszcza dopamina - podstawowy mediator w szlakach limbicznego systemu nagrody) niewatpliwie odgrywaja fundamentalna role w neurofizjologii "zakochania" - podobnie jak w wiekszosci innych aktywnosci psychicznych - stad niewykluczone, ze ktos kto pisze "fenyloetyloamina" w rzeczywistosci ma na mysli wlasnie te neurotransmitery (tj. dopamine, noradrenaline i adrenaline) zbiorczo.
[ http://en.wikipedia.org/w...stitution_table ]

Jesli zas chodzi o neurofizjologie "parzenia sie" (nie wiem, jaki jest lepszy odpowiednik angielskiego "mating") - w tym "milosci"/"zakochania" - to wiekszosc wiedzy na ten temat pochodzi z badan nad monogamicznym ssakiem modelowym - nornikiem preriowym Microtus ochrogaster [ http://en.wikipedia.org/wiki/Prairie_Vole ]. Badania te bardzo precyzyjnie
wskazuja na udzial wazopresyny i oksytocyny [ http://tinyurl.com/ybghle ].
Na temat badan nad nornikami:
[ http://tinyurl.com/ykm8hc ]
[ http://tinyurl.com/y8vlc7 ]
[ http://tinyurl.com/y2dzyd ]
[ http://tinyurl.com/tltan ]

Slyszalem tez cos o ostatnich badaniach wskazujacych na istotne znaczenie
prolaktyny.

Wiecej o "biochemii milosci" (choc nie recze za rzetelnosc):
[ http://en.wikipedia.org/wiki/Love#Scientific_views ]
[ http://tinyurl.com/ygb3d4 ]
[ http://en.wikipedia.org/w...sonal_chemistry ]
[ http://en.wikipedia.org/w...#Neurochemistry ]


Myślę, że jest to dobry punkt wyjścia do szerszej dyskusji. Mimo że wiem o tym, że autor wiadomości jest magistrem biologii, radziłbym uważać na odsyłacze do Wikipedii - tam zdarzają się błędy.
Ostatnio zmieniony przez Marcin Ciesielski 2006-11-22, 00:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-11-22, 09:51   Re: Neurochemia a miłość

Marcin Ciesielski napisał/a:

Badania te bardzo precyzyjnie
wskazuja na udzial wazopresyny i oksytocyny [ http://tinyurl.com/ybghle ].


zaskoczyło mnie to, bo z tego co wiem oksytocyna działa kurcząco na mięśnie macicy więc jest odpowiedzialna za poród i częściowo za orgazm. nie spotkałam się jeszcze z badaniami, które potwierdzałyby jej udział w "miłości" (jak rozumiem emocjonalnej).

co do prolaktyny to jest ona odpowiedzialna głównie za laktację.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Marek_Pietraszczyk


Posty: 103
Skąd: United Kingdom
Wysłany: 2006-11-22, 10:04   love junkies czyli narkomani miłości

Witam.

Temat może rozruszać dział neuronauki, ze względu na jego uniwersalny charakter. Bywa chętnie dyskutowany w każdej grupie społecznej :)

Ja wkleję link, który wyskoczył jako pierwszy po wpisaniu w google „neurochemia miłości” oto, co na ten temat napisał Jerzy Silberring
Zespół Neurobiochemii, Wydział Chemii UJ: http://www.if-pan.krakow....liki/110303.htm


Pozdrawiam.

PS wydaje się, że w świadomości społecznej miłość funkcjonuje w kategoriach wiary: np. często ludzie pytają „czy wierzysz w miłość ?”, w ujęciu (neuro)naukowym nie ma miejsca na wiarę, bo miłość istnieje, albo nie, ale nie jest to już ten sam rodzaj metafizycznego spisku, który znamy z historii sztuki. Jej natura jest materialna.
Ostatnio zmieniony przez Marek_Pietraszczyk 2006-11-22, 10:09, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Marcin Ciesielski

Posty: 29
Skąd: Kutno, Warszawa
Wysłany: 2006-11-22, 16:16   Re: Neurochemia a miłość

Maria Borkowska napisał/a:
nie spotkałam się jeszcze z badaniami, które potwierdzałyby jej udział w "miłości" (jak rozumiem emocjonalnej)

Były kiedyś prowadzone bardzo znane badania nad dwoma gatunkami norników, z których jeden był monogamiczny, a drugi poligamiczny. U gatunku monogamicznego zaobserwowano większą koncentrację receptorów oksytocyny w korze czołowej. Ponieważ udało się określić gen, który je kodował, zablokowano go u nornika z gatubku monogamicznego (procedura jest nazywana tzw. nokautem genetycznym). Okazało się, że osobnik, u którego nie doszło do ekspresji mózgowych receptorów oksytocyny, stał się poligamiczny. Niestety w tej chwili nie potrafię podać odsyłacza do żadnego artykułu, który opisuje to badanie, ale może ktoś jakiś zna.
Oczywiście oksytocyna jest hormonem peptydowym i nie może przenikać przez barierę krew-mózg - istnieje oddzielny system neuronów oksytocynowych wewnątrz mózgowia, odrębny od obwodowego systemu oksytocynowego. Podobnie jest z wazopresyną. Zresztą nawet aminy katecholowe tworzą w mózgu system odrębny od obwodowego ze względu na wspomnianą barierę - przykładowo po wzroście poziomu adrenaliny i noradrenaliny w obwodzie wzrasta również poziom noradrenaliny w mózgu, ale nie bezpośrednio, tylko za pośrednictwem receptorów neuronów narządu okołokomorowego znajdującego się w okolicach wejścia nerwu błędnego do pnia mózgu, które to neurony wysyłają projekcje do miejsca sinawego, będącego początkiem większości szlaków noradrenergicznych w mózgu.

[ Dodano: 2006-11-22, 16:38 ]
Marek_Pietraszczyk napisał/a:
Ja wkleję link, który wyskoczył jako pierwszy po wpisaniu w google „neurochemia miłości” oto, co na ten temat napisał Jerzy Silberring
Zespół Neurobiochemii, Wydział Chemii UJ: http://www.if-pan.krakow....liki/110303.htm
Cytat:
Za ośrodek miłości i uczuć uważano dotychczas serce. Tymczasem, gdy dwoje ludzi ulega fascynacji sobą, następuje w ich mózgach prawdziwa eksplozja neuroprzekaźników takich jak noradrenalina, dopamina i peptydy opioidowe, powodując przyspieszone bicie serca. To dlatego zakochani doznają uczucia euforii i "unoszenia się w powietrzu". Powodem jest całkiem nieromantyczna dawka związków chemicznych, które możemy także znaleźć w czekoladzie, np. fenyloetyloamina. Jej pochodne jak meskalina i rozpowszechniona w ostatnich latach ecstasy (metylenodioksymetamfetamina, MDMA), zaliczane są do grupy substancji halucynogennych. Rozstanie w tym okresie może spowodować niedobór tych substancji, określany w farmakologii jako abstynencja. Dotyczyć to może zwłaszcza serotoniny, neuroprzekaźnika powodującego uczucie zadowolenia, kontrolującego emocje i nastrój. Uczucie niedoboru neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym może stanowić bodziec i zachętę dla naszego organizmu do rozpoczęcia poszukiwań kolejnego partnera. To z kolei "napędza" produkcję nowej porcji substancji, a osoby ulegające takim wpływom swojego mózgu nazywamy love junkies, czyli narkomani miłości. Nie jest to w żadnym wypadku zachowanie monogamiczne, jakim twierdzi, że chciałby pozostać ród ludzki, bo człowiek z pewnością nie należy do tych skromnych 3% wszystkich ssaków pozostających z jednym partnerem przez całe życie. Ostatnie badania na nornicach wskazują, że za zachowania mono- i poligamiczne odpowiedzialne są dwa neuropeptydy: oksytocyna i wazopresyna, a istotnym dla zachowań zwierząt jest wzajemna równowaga pomiędzy tymi związkami. Główny problem polega jednak na tym, że większość prac opiera się na eksperymentach na szczurach, a przecież szczur, pomimo swojej niezwykłej inteligencji, to nie człowiek. Za to nasz ród od wieków stosował przeróżne afrodyzjaki czyli substancje wzmagające popęd seksualny. Nazwa pochodzi od greckiej patronki miłości - Afrodyty. Medycyna ludowa zna wiele takich "cudownych środków", niekiedy całkiem skutecznych, jak muszka hiszpańska, żeń-szeń, trufle, seler czy małże. Jednym z najnowszych osiągnięć współczesnej farmakologii jest znana wszystkim "niebieska tabletka" sprzedawana pod nazwą "Viagra". To nie afrodyzjak, ale związek chemiczny, pomagający w niektórych przypadkach impotencji. Inne związki, w tym neuropeptydy w formie spray'u do nosa, blokery receptorów a-adrenergicznych (johimbina) są ostatnio intensywnie testowane. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że substancje te wpływają z pewnością na ilość, ale chyba nie na jakość naszego pożycia. Substancje wytwarzane przez nasz organizm mogą być wykrywane i mierzone za pomocą finezyjnych technik. Ogół badań nad masową identyfikacją składników białkowych, w tym neuropeptydów, nosi nazwę proteomiki i rozwojowi tej dziedziny medycyna zacznie już niedługo zawdzięczać leki nowej generacji.

Niestety, nie jest to tekst udany. Znowu pojawiła się w nim ta nieszczęsna fenyloetyloamina - zapewne miało chodzić o fenetylaminy jako klasę związków - i to byłoby słuszne, ponieważ należą do niej substancje takie jak dopamina, adrenalina, noradrenalina. Tekst miał być tylko zajawką wykładu popularnonaukowego organizowanego z okazji Tygodnia Mózgu trzy lata temu. Niemniej jednat tu również są wymieniane wspomniane już norniki. Z innych informacji, rozproszonych w Internecie, wynika, że sama treść wykładu była poprawna, tylko ktoś nie najlepiej napisał cytowane streszczenie.
Ostatnio zmieniony przez Marcin Ciesielski 2006-11-22, 16:46, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-11-22, 18:40   

Cytat:
z tego co wiem oksytocyna działa kurcząco na mięśnie macicy więc jest odpowiedzialna za poród i częściowo za orgazm.


Głównych neuroprzekaźników jest niewiele, a funkcji do spełnienia jest cała gama, tak więc większość z nich robi "na parę zmian" i wywołuje różnorakie efekty.
Prolaktyna też ma mnóstwo efektów (np. sprzyja odkładaniu tłuszczu pod skórą, a poza tym jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym w skali świata :) - wstrzymuje owulację).

BBC Radio 4 zrobiło kiedyś serię "Chemicals of the Brain", bardzo fajne wprowadzenie w temat. Powinno być gdzieś na ich stronach "listen again", a jeśli nie to jest to dostępne na emułku.

Pozdrawiam

PS: Mam prośbę o niewklejanie zbyt długich cytatów - raczej prosiłbym o dawanie linka w takich sytuacjach.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2006-11-22, 18:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-11-22, 21:36   Re: Neurochemia a miłość

Marcin Ciesielski napisał/a:

Były kiedyś prowadzone bardzo znane badania nad dwoma gatunkami norników, z których jeden był monogamiczny, a drugi poligamiczny. U gatunku monogamicznego zaobserwowano większą koncentrację receptorów oksytocyny w korze czołowej. Ponieważ udało się określić gen, który je kodował, zablokowano go u nornika z gatubku monogamicznego (procedura jest nazywana tzw. nokautem genetycznym). Okazało się, że osobnik, u którego nie doszło do ekspresji mózgowych receptorów oksytocyny, stał się poligamiczny. Niestety w tej chwili nie potrafię podać odsyłacza do żadnego artykułu, który opisuje to badanie, ale może ktoś jakiś zna.


to bardzo ciekawe. mimo to wydaje mi się, że te badania wskazują na rolę oksytocyny raczej w monogamiczności, niż w "miłości". chyba, że uznamy te pojęcia za jednoznaczne.
sądzę jednak, że ludzie mają bardziej złożoną emocjonalność niż norniki.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
Ostatnio zmieniony przez Maria Borkowska 2006-11-22, 23:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-11-22, 23:15   

Witam,

Marcinie, gratuluję znakomitego pomysłu na wątek!

Nawiasem mówiąc, kiedy pojawił się wątek związany z inteligencją to bardzo prędko pojawiły się (słuszne!) nawoływania o zdefiniowanie inteligencji. A jak to jest z "miłością"?

Pozdrawiam

P.S. nie nawołuję do założenia wątku "Co to jest miłość" ;-) Wystarczy pewnie doprecyzowanie w tym wątku.
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-11-22, 23:31   

Slawomir Wacewicz napisał/a:

Prolaktyna też ma mnóstwo efektów (np. sprzyja odkładaniu tłuszczu pod skórą, a poza tym jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym w skali świata :) - wstrzymuje owulację).


faktycznie prolaktyna działa hamująco na owulację, ale nie blokuje jej w 100% przypadków. stąd u homo sapiens sapiens laktacja nie wyklucza zapłodnienia.
(wybacz mi off-topic ;)
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2006-11-22, 23:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-11-22, 23:40   

A właśnie.
Jest tak, bo obecnie karmi się nieregularnie. Podobno u ludów zbieracko-łowieckich karmi się co 2-3 godziny, także w nocy (!) i wtedy wpływ prolaktyny jest podobno bardzo skuteczny - na tyle, że jest to główny czynnik decydujący o ok. 3-4 letnim odstępie między dzieciakami. Taki odstęp ma ewolucyjnie spore uzasadnienie.
Pozdrawiam i sorry za off-topic
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Wojciech Solarek


Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-23, 20:11   Re: Neurochemia a miłość

Marcin Ciesielski napisał/a:
Maria Borkowska napisał/a:
nie spotkałam się jeszcze z badaniami, które potwierdzałyby jej udział w "miłości" (jak rozumiem emocjonalnej)

Były kiedyś prowadzone bardzo znane badania nad dwoma gatunkami norników, z których jeden był monogamiczny, a drugi poligamiczny. U gatunku monogamicznego zaobserwowano większą koncentrację receptorów oksytocyny w korze czołowej. Ponieważ udało się określić gen, który je kodował, zablokowano go u nornika z gatubku monogamicznego (procedura jest nazywana tzw. nokautem genetycznym). Okazało się, że osobnik, u którego nie doszło do ekspresji mózgowych receptorów oksytocyny, stał się poligamiczny. Niestety w tej chwili nie potrafię podać odsyłacza do żadnego artykułu, który opisuje to badanie, ale może ktoś jakiś zna.
...
Niestety, nie jest to tekst udany. Znowu pojawiła się w nim ta nieszczęsna fenyloetyloamina - zapewne miało chodzić o fenetylaminy jako klasę związków - i to byłoby słuszne, ponieważ należą do niej substancje takie jak dopamina, adrenalina, noradrenalina. Tekst miał być tylko zajawką wykładu popularnonaukowego organizowanego z okazji Tygodnia Mózgu trzy lata temu. Niemniej jednat tu również są wymieniane wspomniane już norniki. Z innych informacji, rozproszonych w Internecie, wynika, że sama treść wykładu była poprawna, tylko ktoś nie najlepiej napisał cytowane streszczenie.


Witam!
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, iż wykład ten z okazji Tygodnia Mózgu był przeprowadzany przez Panią Ewe J. Godzińską, pracownika albo już chyba kierownika Zakładu Etologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M .Nenckiego PAN i był zatytułowany "Neurosocjobiologia". Oto artykuł przedstawiający ogólne zainteresowania neurosocjobiologii wg. Pani Ewy J. Godzińskiej, jest w nim również mowa o wspomnianych badaniach nad nornicami.

Co do roli oksytocyny i wazopresyny to wydaje mi się, iż (albo raczej "chyba czytałem, iż") hormony te pełnią dużą rolę w przywiązaniu partnerskim a nie w uniesieniach zakochanych - niezależnie od tego czy mowa o nornicy czy o człowieku (jeśli u nornicy w ogóle istnieje coś na kształt miłosnego uniesienia w co wątpię).
 
 
Marcin Ciesielski

Posty: 29
Skąd: Kutno, Warszawa
Wysłany: 2006-11-23, 21:12   Re: Neurochemia a miłość

Wojciech Solarek napisał/a:
Co do roli oksytocyny i wazopresyny to wydaje mi się, iż (albo raczej "chyba czytałem, iż") hormony te pełnią dużą rolę w przywiązaniu partnerskim a nie w uniesieniach zakochanych

Tak - i właśnie dlatego temat dotyczył miłości - w różnych fazach. Przywiązanie to zapewne conditio sine qua non miłości (traktowanej jako emocja złożona) - ale nie chciałbym tutaj filozofować ani uprawiać leksykografii. Samo tzw. pożądanie to na pewno nie miłość - i tutaj rzeczywiście największą rolę odgrywają dopamina oraz noradrenalina.
Ale uwaga - popęd płciowy u kobiet jest regulowany w znacznym stopniu także przez jądra podstawno-boczne podwzgórza, zależne od oksytocyny i luteotropiny, natomiast u mężczyzny - przez wazopresynergiczne neurony jąder przedwzrokowych podwzgórza. Tłumaczy to w jakimś stopniu większą potrzebę bliskości, a także cykliczność u kobiet oraz mniej skomplikowane podejście do płciowości obserwowane u niektórych mężczyzn (wydzielanie oksytocyny i luteotropiny jest bardziej okresowe i regularne, natomiast wydzielanie wazopresyny nieregularne i w większym stopniu uwarunkowane sytuacyjnie).

Jeszcze jedno: prawdopodobne jest, że niedobówr oksytocyny u bardzo małych dzieci może sprzyjać rozwojowi autyzmu - odżywa tutaj stara koncepcja psychologiczna, wg której u dziecka odtrącanego przez bliskich może rozwijać się autyzm (bliskość matki sprzyja wydzielaniu oksytocyny u dziecka).
 
 
Wojciech Solarek


Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-23, 23:11   

Nie chodziło mi tu do końca o pożądanie, a bardziej o pierwszą fazę miłości związaną wręcz z pewnego rodzaju uzależnieniem od kochanej osoby, z punkty widzenia neurofizjologicznego podobnej do uzależnienia od narkotyków. Oczywiście ta faza jest również ściśle powiązana z pożądaniem, lecz jest to wydaje mi się jej element (w sumie zależy to od definicji). W następnej fazie opadają emocje i te tzw. "kaskady neuroprzekaźników" i następuje faza związana przywiązaniem do drugiej osoby.
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-11-24, 13:32   

Cytat:
P.S. nie nawołuję do założenia wątku "Co to jest miłość" ;-) Wystarczy pewnie doprecyzowanie w tym wątku.


Cytat:
...ale nie chciałbym tutaj filozofować ani uprawiać leksykografii.


Jako analityk nie mogę się powstrzymać od stałęgo komentarza, że nueronauki neuronaukami, a i tak nie da rady uciec od analizy językowej. I tak zawsze na końcu pojawi się: "no dobrze, ale jak dokłądnie rozumieć to pojęcie?".

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2006-11-26, 14:37   

Slawomir Wacewicz napisał/a:
I tak zawsze na końcu pojawi się: "no dobrze, ale jak dokłądnie rozumieć to pojęcie?".


dobrze mówisz. dokladne zdefiniowanie pojęć to polowa sukcesu. największe problemy pojawiają się zazwyczaj tam gdzie przedmiot dyskusji nie zostal wlaściwie określony lub jest trudno definiowalny. (np w filozofii świadomości)
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage