kognitywistyka.net: forum
Umysł - Mózg - Sztuczna Inteligencja

Kognitywistyka - Co dwie głowy to nie jedna ...

Jarek Mazurek. - 2010-09-08, 18:34
Temat postu: Co dwie głowy to nie jedna ...
Ciekawy temat poruszony w artykule w RP. Szczegóły gdzieś w Science.
Mnie od dawna interesował problem: czy większe osiągnięcia i w jakich dziedzinach, będzie miał samotny geniusz, czy grupa dobrze zgranych fachowców ?
Wydaje się, że w dzisiejszych czasach pojedyncze osoby nie mogą konkurować z zespołami w pracach wymagających myślenia twórczego, np. przy tworzeniu oprogramowania, szukaniu szczepionki na chorobę, większych decyzjach finansowych, diagnozowaniu chorób w szpitalach itp.
A może są dziedziny gdzie inne osoby będą tylko przeszkadzały ?
Ktoś kiedyś powiedział, że najważniejsze decyzje musimy podejmować osobiście i w osamotnieniu.

Co o tym myślicie ?

Paweł Piątkowski - 2010-09-08, 19:43

Na pewno są takie dziedziny - zwłaszcza programowanie :D
Wydaje mi się, że wszystko zależy od charakteru pracowników. Niektórzy nie znoszą dzielenia się zasługami z innymi...

Jarek Mazurek. - 2010-09-08, 20:35

Paweł Piątkowski napisał/a:
... zwłaszcza programowanie :D

A jednak z powodzeniem nasi studenci się tym zajmują.

Paweł Piątkowski - 2010-09-08, 20:46

Mam na ten temat teorię...
Jak wiadomo, "Poland - first to fight". A takie mistrzostwa to swego rodzaju bitwa. W walce Polacy są wzorem doskonałej pracy zespołowej. Gorzej kiedy przychodzi do żmudnej pracy, a na horyzoncie nie ma żadnego wroga. Wtedy wyłazi z nas Polak-indywidualista i cała współpraca bierze w łeb.
Ot, tak sobie myślę :)

Jarek Mazurek. - 2010-09-08, 21:15

Myślę, że twórczość artystyczna (poezja, malarstwo) raczej odbywa się w pojedynkę.
Nie bardzo sobie wyobrażam wspólne pisanie wierszy. Wymagałoby to umiejętności komunikowania się uczuciami. Chyba.

Paweł Piątkowski - 2010-09-08, 21:29

Dlatego właśnie często programistom trudno ze sobą współpracować. Dla niektórych to sztuka... :)
Jarek Mazurek. - 2010-09-08, 21:49

No tak. Jeśli programowanie traktować jak sztukę to w pojedynkę, a jeśli jak produkcję masową, to lepiej się sprawdza praca w grupie i ścisła specjalizacja. W takim zespole bywa analityk, programista, grafik, czasami muzyk, bazodanowiec, tester, ktoś od marketingu i wdrożeń. Przy takiej ilości osób musi być kierownik, który pomoże w organizacji i komunikacji.
Nikt nikomu nie wchodzi w paradę i na na cudzej robocie się nie zna.

janusz kamiński - 2010-09-09, 05:55

Witam

Ja wasz problem widzę hierarchicznie. Na początku potrzebny jest jeden człowiek. Nie koniecznie geniusz, ale coś blisko tego. To - twórca idei. Ktoś niesłychanie kreatywny, o dużej wyobraźni i świeżym spojrzeniu. I nie koniecznie wybitny specjalista w wybranej dziedzinie.
Następnie, przechodząc do fazy drugiej, potrzebny już jest zespół. No i, co oczywiste, potrzebne są środki, a głównie pieniądze. Zauważmy, że i Pitagoras, Newton, czy Darwin nie byli biedakami.
Zasada współczesnej burzy mózgów sprawdza się jak najbardziej. Pod warunkiem, że zespół jest prawidłowo skomponowany. Musi byś oczywiście kreator, lub twórca idei, musi być lider, który wszystko ogarnia, specjaliści merytoryczni i że tak powiem, obsługa techniczna (inżynierowie, prawnicy, bankowcy, czy specjaliści od pozyskiwania środków, itd.). Oczywiście, nic nadzwyczajnego, gdy jedna osoba może dzierżyć wiele funkcji. To już zależy od osobistych predyspozycji umysłowych.
Ważne jest także, aby w zespole znajdowali się ludzie bez głębokiej wiedzy z danej dziedziny. Ale kreatywni i pomysłowi. Oni są po to, aby wprowadzać ferment w projekcie i niedopuszczać do podążania fałszywą drogą.
Konkludując, w czasach obecnych powodzenie projektu może być tylko wyłącznie wynikiem pracy zespołowej.

Pozdrawiam

Jarek Mazurek. - 2010-09-09, 08:11

Jeśli chodzi o indywidualizm w sztuce, to słyszałem, że aby w Polsce jakiś zespół mógł wystąpić z przebojem muzycznym, musi go zmówić w niemieckiej "fabryce przebojów".
Tam mają grupę specjalistów i produkują pewniaki, stosując wiedzę na temat co się ludziom musi spodobać. Nie znam szczegółów, ale wydaje mi się to prawdopodobne.

PS. Po przemyśleniu muszę dodać, że taki masowy hicior, to żadna sztuka.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group