kognitywistyka.net: forum
Umysł - Mózg - Sztuczna Inteligencja

Kognitywistyka - Oczy królika

Slawomir Wacewicz - 2010-08-19, 18:26
Temat postu: Oczy królika
A właściwie 'króliczka':

http://www.youtube.com/watch?v=bHVOxhEpjp0
wrzuciłbym do 'Ciekawostek', gdyby nie fakt, że filmik nie ma związku z kognitywistyką.
Ale właśnie... czy nie ma? Daję to nie jako zagadkę, a pytanie otwarte - jakie komentarze mógłby tu wnieść kognitywista?

Maria Borkowska - 2010-08-30, 20:54

Żeby zrobić jakikolwiek dobry makijaż trzeba znać podstawy percepcji barw - jaki kolor powiększa, jaki pomniejsza, jaki przybliża, oddala etc. Tutaj widać, że sztuczny efekt komputerowy można równie dobrze osiągnąć manipulowaniem percepcją przy pomocy kolorów.

Z ciekawych rzeczy w tym filmiku instruktażowym zobaczyłam bardzo intensywne malowanie czegoś, co wizażyści nazywają "waterline" (zabijcie mnie, ale nie wiem jak to się nazywa po polsku). Waterline pomalowana na biało, z doklejonymi na dole sztucznymi rzęsami to zabieg stosowany przez dziewczęta ze Wschodu celem powiększenia skośnych oczu. Białe kobiety natomiast robią zabieg odwrotny - malują oczy na skośno poprzez zaznaczenie ciemnym cieniem załamania powieki (czyli, drodzy panowie, to miejsce gdzie powieka się zgina). Przy otwartym oku powstaje wówczas złudzenie optyczne, że oko jest "dłuższe" i "skośne".

Na tej samej zasadzie działa modelowanie twarzy podkładem. Ciemniejszym podkładem na policzkach można wymalować złudzenie kości policzkowych dowolnego kształtu, nawet jeśli oblicze jest płaskie jak placek i żadnych wdzięcznych kości tam nie ma.

Jarek Mazurek. - 2010-08-31, 09:06

Maria Borkowska napisał/a:
Żeby zrobić jakikolwiek dobry makijaż trzeba znać podstawy percepcji barw ...

Przysłowiowe blondynki z intuicyjną łatwością osiągają zamierzony efekt, nie wiedząc co znaczy słowo percepcja. ::))

Maria Borkowska - 2010-08-31, 10:00

Miałam na myśli dobry, profesjonalny wizaż stosowany do charakteryzacji, a nie domorosłą kosmetykę ;) W tej drugiej wystarczy intuicja co do doboru barw, a tej pierwszej trzeba juz mieć co nieco wiedzy.
Slawomir Wacewicz - 2010-08-31, 15:38

Do osiągnięcia efektu wystarczy wiedza z kosmetyki, ale kognitywistyka pozwala na szersze i głębsze - nomen omen - spojrzenie. Tropy, które mi się nasunęły:

- 2D - - -> 3D: różnice w oświetleniu powierzchni interpretowane są jako załamania tej powierzchni, przy czym biały kolor uaktywnia wbudowane przekonanie o tym, że światło pada z góry (zob. Sposób 20 z Mind Hacks), dzięki czemu można stworzyć wrażenie wypukłości, a przez to głębi
- 2D - - -> 3D: kontrast między kolorami jest interpretowany jako ostre krawędzie
- duże oczy interpretowane są jako cecha neoteniczna (podobnie zresztą blond włosy) - optyczne powiększenie oczu odmładza modelkę o kilka lat, a komputerowe - o dalsze kilka
- sztuczne tęczówki - tu trochę zgaduję:
średnica tęczówki interpretowana jest jako główny wskaźnik rozmiaru oka. Rozmiar źrenicy, powierzchnia białka, odległość między liniami rzęs - to wszystko się zmienia, natomiast średnica tęczówki jest stała. Oko z dużą tęczówką interpretowane jest jako nie w pełni otwarte i postrzegane jako większe. Być może rolę gra tutaj także zmiana proporcji między postrzeganą szerokością a wysokością oka - oko staje się 'wyższe' i bardziej neoteniczne.

Część z tych spostrzeżeń jest banalna (ale prawdziwa), ale miałem też nadzieję, że inni użytkownicy dorzucą po cegiełce i może dojdziemy do czegoś naprawdę ciekawego - zwłaszcza przy wątku komputerowej obróbki obrazu.

Maria Borkowska - 2010-08-31, 15:43

Generalnie wszelkie instruktaże na temat wizażu, a także stylistyki są kopalnią wiedzy psychologiczno - ewolucyjnej. Mógłby być z tego ciekawy wątek, ale niedobór bab na forum pozwala mi przypuszczać, że nie byłoby zbyt wielu chętnych do dyskusji :D
Jarek Mazurek. - 2010-08-31, 15:52

No tak. Nigdy tak do tych spraw nie podchodziłem.
Wolałem wygląd naturalny niż podrasowany, traktowałem takie poczynania jak próbę oszustwa, zabarwiałem pejoratywnie i odwracałem się od tematu.
Co innego jeśli ktoś uległ wypadkowi i nie chciałby odstraszać przechodniów.
A tu kognitywista wnosi nowe spojrzenie :)

Slawomir Wacewicz - 2010-08-31, 21:57

To bardzo ciekawa uwaga a propos sąsiedniego tematu o... iluzjach. Rozważmy dobrze zrobiony makijaż - mogę wiedzieć, że dana modelka zawdzięcza urodę głównie swojej stylistce - ale czy dzięki takiemu przekonaniu mogę przestać ją postrzegać jako atrakcyjną? Od dawna jestem zdania, że postrzeganie atrakcyjności, i to nie tylko fizycznej ale szeroko rozumianej atrakcyjności w doborze płciowym (mate selection) ma naturę modularną, tj. jest poznawczo nieprzenikliwe (pojęcia te definiuję w tamtym wątku). To oczywiście osobny temat, niezwykle ciekawy, ale także ryzykowny.
Maria Borkowska - 2010-08-31, 22:51

Hm to faktycznie ciekawe. Czy z tą nieprzezroczystością chodzi o to, że jeśli spotykam pana, który ma piękne perfumy to postrzegam go jako atrakcyjnego, mimo iż mam świadomość, że to zasługa tylko i wyłącznie sztucznego zapachu?
Slawomir Wacewicz - 2010-08-31, 23:11

Chodzi mi właściwie i o to, że mechanizm doboru płciowego jest nieuświadamiany (chociaż możemy go potem wstecznie racjonalizować), jak i o to, że jest on potem w dużej mierze odporny na świadome przekonania.
To pierwsze polega na tym, że kobieta nie zna powodów, dla których facet zaczyna się jej podobać (chociaż oczywiście będzie podawać jakieś wyjaśnienia, które mogą być trafne, albo nie). To drugie idzie trochę w stronę banalnego 'miłość jest ślepa' - jak już facet zacznie się podobać, to nie są w stanie tego zmienić negatywne świadome przekonania na jego temat, np. że to oszust. Perfumy podpadałyby bardziej pod tę drugą kategorie, chociaż efekt byłby tu dość ograniczony. Ale możemy go rozszerzyć: kobieta wie, że to nie jego zapach, tylko jej ulubione perfumy, że to nie jego naturalna cera, tylko solarium, i że ta efektowna koszula od Armaniego świadczy o zamożności nie jego, a jego rodziców - ale nie zmienia to faktu, że wszystkie te cechy wpływają na jej postrzeganie jego atrakcyjności.

Mamy temat na nowy wątek?

Maria Borkowska - 2010-08-31, 23:40

Slawomir Wacewicz napisał/a:

Mamy temat na nowy wątek?


Jestem za.
Jest jeszcze taka ciekawa ewolucyjnie sprawa odnośnie do doboru seksualnego. Atrakcyjność fizyczna często nie idzie w parze z atrakcyjnością powiedzmy "intelektualną". To znaczy mężczyznę może pociągać młoda piękna dziewczyna, mimo iż nie ma z nią o czym rozmawiać. W przypadku kobiet jest tak samo - mogę uważać, że jakiś facet jest szalenie atrakcyjny mimo iż w mojej opinii ma kalafior zamiast mózgu. Taki "rozziew" jest problemem spowodowanym nadmiernym rozwojem naszego "racjonalnego" ja, które często nie zgadza się ze starszym ewolucyjnie "irracjonalnym". No bo co tu zrobić: wyjść za atrakcyjnego nudziarza czy arcyciekawego pokurcza? ::DD Tutaj zaraz przypomina mi się badanie na temat preferencji seksualnych kobiet w zależności od fazy cyklu. Tyle, że było ono już tyle razy cytowane i maglowane, że naprawdę ciężko jest dotrzeć do oryginalnych wyników.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group