kognitywistyka.net: forum
Umysł - Mózg - Sztuczna Inteligencja

Kognitywistyka - propranolol

janusz kamiński - 2010-01-03, 18:29
Temat postu: propranolol
Witam

zapewne wielu kolegów i koleżanek spotkało się z taką chorobą: zespół stresu pourazowego (PTSD). Wskutek traumatycznego przeżycia cierpimy długo i intensywnie. Może to nawet doprowadzić do zmiany osobowości, a nierzadko do prób samobójczych. PTSD stało się szczególnie nasilone w Stanach Zjednoczonych po Wojnie w Zatoce.
W poszukiwaniu skutecznego leczenia, oprócz różnych terapii, oczywiście sięgnięto do farmakologii i okazało się, że dość już stary lek, głównie nasercowy i obniżający ciśnienie - propranolol może być skuteczny w leczeniu tego zespołu. Badania nad zastosowaniem takiej kuracji ciągle trwają.

No dobrze, ale co to ma wspólnego z kognitywistyką, oprócz ewentualnego umieszczenia w temacie ciekawostek? Otóż chyba jednak ma. Jak na dzisiaj jest pewne, że propranolol podany jak najszybciej po przeżyciu prowadzącym do PTSD blokuje tworzenie się wspomnienia tego pzreżycia z wszelkimi emocjonalnymi komponentami. W takiej sytuacji działa na pewno i wiadomo też, że wpływa na receptory w hipokampie.
Natomiast z dramatycznym wspomnieniem, które się już, po pewnym czasie utrwaliło, nie jest już tak prosto. Ale nawet wówczas można zastosować ciekawy trik. Trzeba to traumatyczne przeżycie przywołać z całą jego gwałtownością i gdy jest już obecne w polu naszej świadomości, zastosować lek. Wówczas również jest on w stanie wymazać ekstremalnie przykre wspomnienie.
Nigdzie nie znalazłem, czy następuje trwałe, całkowite wymazanie wspomnienia (z doniesień tak na to wygląda), czy tylko zdjęcie z niego komponentów emocjonalnych.

I tu powstaje ciekawy problem. Gdy mamy już proste narzędzie do manipulowania zasobem naszych wspomnień, to czy przez to nie doprowadzamy do przekształceń osobowości pacjentów. Oczywiście, jak zwykle, medycyna dokonuje bilans zysków i strat. Ale, jak to różnie bywa, znajdą się tacy, którzy zechcą manipulować wspomnieniami, a może osobowością.

To już drugi farmaceutyk, po niechlubnej pigułce gwałtu, który może mieć duży impakt na naszą pamięć.
I wtedy dopiero będzie istotne pytanie - czy po takiej kuracji ja to jeszcze ja.

Pozdrowienia

Mateusz Drost - 2010-01-03, 20:19

Myślę, że to nie jest tak, że wspomnienie jest usuwane tylko, że wspomnienie już nami nie rządzi. Zwykłe wspomnienie możesz przywołać kiedy chcesz, a takie traumatyczne wspomnienie cały czas powraca wbrew Tobie. Wspomnienie dalej trwa w naszym mózgu, ale jest już traktowane jako zwykłe wspomnienie i przestaje cały czas dawać o sobie znać.
janusz kamiński - 2010-01-04, 06:50

Gdyby to tylko było takie proste...
Raczej nie może to się realizować w sposób o jakim piszesz. Pamięć epizodyczna jest na to zbyt skomplikowana: jest multimodalna oraz zawiera wszystkie emocje, które jej towarzyszyły w momencie traumy. I co jest niezmiernie istotne, w momencie odtwarzania tego wspomnienia nie tylko przywołujemy pamięć o emocjach wówczas, ale ponownie przeżywamy te emocje z całym natężeniem i ich neurochemicznym procesem. Na to nakładają się później wypracowane uczucia negatywne, takie jak wstręt, żal, poczucie winy, czy wstyd. Więc pozostawienie w zasobach pamięci takiego epizodu zawsze będzie w momencie przypomnienia powodować cały zespół negatywnych zjawisk.
Natomiast zawładnięcie tą właśnie pamięcią epizodyczną obszaru świadomości jest sprawą wtórną, o dodatkowych negatywnych konsekwencjach.
Co ciekawe, ludzie świadomie, lub też sam mózg bez udziału świadomości stosuje skuteczne techniki wyparcia. Osłabia dostęp do przeżyć traumatycznych spychając je, że tak powiem do zablokowanych registrów.
No, ale nie wszyscy mają taki dar i takim potrzebna jest pomoc z zewnątrz.
Pozdrawiam

Jan Dastych - 2010-05-10, 14:17

Ciekawy artykuł prezentujący wartościowe badania osób dotkniętych amnezją
ze świeżej edycji Myślnicka - biuletynu racjonalisty:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7285

janusz kamiński - 2010-05-11, 06:02

Witaj

Ja nie widzę sprzeczności z tym co uprzednio pisałem. Cele i metodologia badań Feinstaina były całkowicie różne. W przypadku propranololu nie chodzi o usunięcie przykrych wspomnień. Chodzi, jak to zresztą potwierdza Feinstein w swych badaniach, o wytłumienie emocji towarzyszących przykrym wspomnieniom.
Cele armii amerykańskiej były prozaiczne: w psychiatrycznym leczeniu PSD należało przerwać łańcuch powracającej traumy, gdzie sam fakt wspomnienia np. ostrzału artyleryjskiego emocjonalnie paraliżował pacjenta, ze wszystkimi negatywnymi objawami mentalnymi i fizjologicznymi.
I propranolol uznano za wielce obiecujące lekarstwo dla takich celów.

Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group